Treść: Ale się rozmarzyłam, mieszkałam na ulicy Moniuszki, w PODKOWIE. Przed dworcem był stragan z książkami pani Zając, na dworcu super funkcjonował kiosk Ruchu, a w nim wszystkie czasopisma i nie tylko, fryzjer, zupełnie przyzwoita restauracja, na peronach w kioskach była min. chałwa, za dworcem biblioteka kolejowa i lekarze specjaliści. Bezpośrednio nad halą dworca były nawet mieszkania, w których mieszkali koledzy z " Czwórki"...to były CZASY ;-). Bardzo się cieszę, ze dworzec znów będzie piękny, mam nadzieję ze również tętniący życiem.