Treść: Wczorajszy występ rozdygotanego chyżego w Sejmie a potem w TVN w likwidacji sugeruje mocne rozwolnienie wśród totalnych, walczących demokratów. A samozaoranie tygryska, który ze łzami w oczach bredził o Witosie a wcześniej poparł bonżura, który opiłowywuje katolików i obiecał aborcję na życzenie i to od pierwszego dnia swojej (nie daj Boże) prezydentury, jasno sygnalizuje popłoch i świadomość, że czas rozliczeń nadchodzi. I o ile chyży, śladem Kierwińskiego, Sienkiewicza, Brejzy i reszty przyszłych pensjonariuszy polskich więzień, ma szanse na ucieczkę pod skrzydła swoich mocodawców z UE, to plankton zostanie tutaj. Czy plankton wziął to pod uwagę???