Treść: Hahaha. Za waszych zarządów poprosiłem starostę o informację publiczną. Sekretarz starostwa odpisał mi, że starostwo takich danych nie posiada. Zastosowałem zasadę ograniczonego zaufania. Co pomyślałem o kompetencjach sekretarz nie napiszę. Olałem to. I na ręce innego pracownika starostwa złożyłem ponowny wniosek i informację. I taką informację otrzymałem. Więc za co płacicie sekretarz skoro tego nie wiedziała.