Treść: Czy któryś z uczestników dołożył się do zbiórki na rzecz chorych dzieci? Czy któryś z nich adoptował niepełnosprawne dziecko? Wzięli by się za realną pomoc, a nie urządzanie cyrku i blokowanie miasta. Niech Ci wielce wierzący odwiedzą dzieci w hospicjum (np we Wrocławiu) byłoby to efektywniejsze wykorzystanie czasu. Ale cóż.. nie interesuje ich to co sie dzieje z chorym dzieciątkiem po urodzeniu, ważne jest żeby wyjść i pokrzyczeć... a może im za to płacą