Treść: Stefanku, pewnie czujesz się niedowartościowany brakiem wykształcenia. Wracasz z roboty, siadasz przed komputerem lub telefonem i tam czujesz się mocny w gębie i wyładowujesz swoje życiowe niepowodzenia i frustracje. Nie trzeba być katolikiem, aby być wrażliwym na krzywdę innego nienarodzonego człowieka. Darmowa polemika z tobą. Zajmij się czymś wartościowym, rusz zapewne tłustą d.pę z fotela i dokształć się w szczególności z etyki.