Treść: Ja na tym proteście zadałbym jedno pytanie. Żeby podniósł rękę ten który weźmie pod opiekę nieuleczalnie chore dziecko. Od razu po porodzie. Z tymi świadczeniami które teraz obowiązują. I z modlitwą na drogę, niech się takim dzieckiem opiekuje. Zapewne byłby las rąk chętnych. Do protestowania o cudze obowiązki pierwsi, do podjęcia osobiście rzeczowej pracy ostatni.