Treść: Urodziłam się z wrodzoną łamliwością kości...przeszłam dziesiątki operacji, setki dni pobytu w szpitalu...setki dni w gipsie...Nie chodzilam do szkoły, miałam nauczanie indywidualne....zdałam maturę...ukończyłam studia. Dotarłam do pewnego momentu stabilizacji i remisji mojej choroby. Zostałam żoną???? i matką trzech pięknych i zdrowych synów??????...Kocham moje życie i to wszystko co osiągnęłam??
Felek został zamordowany bo był chory????czy osoby chore mają być zabijane zastrzykiem ?
Zastanówmy się w jakiej rzeczywistości żyjemy...naprawdę życie ludzkie nie znaczy NIC...po prostu NIC i to za przyzwoleniem społeczeństwa...Koszmar ????????????????