Treść: do Mmm ale sytuacja dotyczy człowieka a nie niechcianego mebla. My jako naród doświadczyliśmy uśmiercania tych, którzy nie pasowali innym. Odchodzą ostatni świadkowie tamtych wydarzeń a przyszłe pokolenia będą przewijać tylko kartki z historii, bez żadnych odczuć. Dawna przysiegą lekarzy miała takie słowa " Nie podam nikomu śmiertelnego leku, nawet jeśli będzie mnie prosił, ani nie udzielę nikomu takiej porady, jako też nie podam kobiecie środka poronnego.
Zachowam czyste i nieskalane życie moje i moją sztukę." Dziś, nie trzeba ich już przyrzekać. W Holandii eutanazja jest akceptowalna przez tych, którzy chcą żyć. Czy organizacje zachęcające do aborcji pikietują za poprawą sytuacji rodzin z osobami niepełnosprawnymi ? Czy faktycznie chodzi o dobro człowieka ? Może warto popatrzeć na to stając całkiem obok.