Treść: Tak na prawdę Felka w tej rodzinie (gdy już wady się potwierdzily) nie chciał nikt. Ani ojciec, siostra pani Anity to chyba z tą Fedeta załatwiała sprawę.
Cala rodzina tego dzieciaka bala sie o to jak zmieni się ich zycie, nikt go nie obronił.
Nikt go nie chciał tak bardzo że nie chcieli nawet żeby żyl gdzies pod opieką państwa.
Gdyby niektórym dać wybór to i po porodzie by aborcje robili ze strachu nie o dziecko a o siebie