Treść: Lekarze chcieli pomóc dziecku z koszmarną chorobą, w której dziecko łamie się jak zapałka już przy porodzie a potem każdego dnia cierpi męczarnie i katusze. Jak chcieli pomóc? Adoptować i patrzeć na to bestialskie cierpienie? Jak czytam takie farmazony to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ludzie jesteście okropni! W życiu nie skazałabym człowieka na takie życie.