Treść: Panie Przemysławie, po pierwsze ja na nikogo nie drę ryja, po drugie nie oceniam czy ktoś zrobił źle czy dobrze, a po trzecie jak ten komentarz ma się do mojego pytania? Sam Pan drzesz się, bez sensu. Ja się tylko pytam.Jaka jest różnica w zakończeniu życia ukształtowanego małego człowieka na tym samym etapie rozwoju w łonie i po za nim oprócz tych prawnych oczywiście? idac tym trybem można będzie w przyszłości brać pod uwagę humanitarne zakończenie życia każdego człowieka z niepełnosprawnością, bo można przyjąć, że jest to tylko i wyłącznie decyzja rodziny? Tylko bardzo proszę nie wplątywać w temat aspektów religijnych, bo akurat nie o to mi chodzi. Temat jest bardzo trudny, to jest oczywiste.