Treść: Panie Synapiusan to może trzeba było zadzwonić np do Katnej, do Pana Doktora, tam jest azyl dla takich zwierząt? A nie stać się i gapić i jeszcze wygłaszać mądrości o empatii? Dr Tomasz nie raz mi pomógł w podobnych sytuacjach. Ale najlepiej pogapić się na cierpiące zwierzę, pewnie zdezorientowane i szorować do domu pisać komentarz na mojej Oleśnicy!