Treść: Sprawę Tomasza J. ? człowieka po sześciu klasach szkoły podstawowej i kursie na elektromontera, który przeniknął w szeregi czołowych polityków PiS i przez kilka lat załatwiał przy ich udziale prywatne interesy ? opisaliśmy w Onecie przed trzema tygodniami.
Mężczyzna nawiązał romans z posłanką PiS Iwoną Arent, dzięki której uzyskał stały dostęp do Sejmu: biesiadował w parlamentarnej restauracji, nocował w jej pokoju w hotelu sejmowym, dzięki wyrobionej przez Arent na jego auto przepustce z adnotacją "Pojazd posła" parkował na wewnętrznym, służbowym parkingu sejmowym.