Treść: Pilicja spi w radiowozach... znajomy podjechal do policji stojacej na swiatłach w odpolonym radiowozie. Trasa na Bierutow przed pieprzykiem chcial zglosic mezczyzne leżacego na drodze, pijanego ale sie to nie udalo gdyz policjanci oboje stracili przytomnosc na fotelach radiowozu. Nie kontaktowali nic i nie reagowali na zadne sygnaly. Mysle ze byli martwi to było z sobotg tez na niedziele okolo 3 w nocy. Ci panowie zyja jeszcze czy umarli?