Treść: Wyszlismy sobie z ziomem na browar na murek poznym wieczorem na rozladownie. Nagle, 1szy papa-smerf wjezdza, 2gi po nim z 10min, do tego sie pojawil operacyjny na tych tablicach z walbrzycha i sobie kopca pety i smieszkuja. Nie wiem ile tam stali dokladnie, ale 4te piwo zaczynalismy to sie rozjechali dopiero ;-D