Nie przechodź obojętnie obok osób w kryzysie bezdomności. W Oleśnicy działa ogrzewalnia
Aktualnościdzisiaj o 07:00Komentarze Facebooka
Służby podczas sprawdzania miejsc, gdzie mogą koczować bezdomni
Nie bądźmy obojętni
– Nie przechodźmy obojętni wobec osób, które gdzieś leżą na trawie, na ławce. Ponieważ jedna noc, czy nawet kilka godzin na dworze, kiedy temperatura spada poniżej zera, to kończy się to niestety śmiercią takiej osoby – podkreśla dr Paweł Gawłowski, kierownik oleśnickiego pogotowia ratunkowego.
Jak zaznacza, warto również zainteresować się sytuacją sąsiadów, szczególnie tych, którzy mogą mieć problemy z ogrzaniem mieszkania. Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej nie zawsze proszą o pomoc, choć mogą liczyć na wsparcie odpowiednich instytucji.
– Jeżeli sami żyjemy w tych dobrych warunkach, mamy ciepło, zainteresujmy się sąsiadem. Czy ma opał? Jak można mu też pomóc? – apeluje kierownik pogotowia.
Jak pomóc osobie, która może być wychłodzona?
Jeśli zauważymy osobę leżącą lub siedzącą na zewnątrz w niskiej temperaturze, nie powinniśmy z góry zakładać, że śpi lub nie potrzebuje pomocy. Warto podejść, spróbować nawiązać kontakt i sprawdzić, czy reaguje. Jeżeli sytuacja budzi niepokój, należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.
– Przede wszystkim podejdźmy, spróbujmy delikatnie potrząsnąć za ramiona i zobaczyć, jaki jest stan przytomności tej osoby. Jeżeli mamy jakikolwiek kontakt, jesteśmy w stanie z nią porozmawiać, dowiedzmy się, co się stało – mówi dr Paweł Gawłowski.
W przypadku podejrzenia silnego wychłodzenia nie należy gwałtownie poruszać ani przemieszczać poszkodowanego. Można natomiast zapewnić mu dodatkowe okrycie i jak najszybciej wezwać służby ratunkowe. Nie należy nacierać jego rąk ani twarzy.
Jak podkreśla kierownik oleśnickiego pogotowia, obawa przed popełnieniem błędu nie powinna powstrzymywać przed udzieleniem pomocy.
– Pamiętajmy, że mamy obowiązek udzielania pierwszej pomocy, ale nie grozi nam nic, jeśli nie wykonamy wszystkich czynności stuprocentowo, prawidłowo. A często ta niechęć do udzielania pierwszej pomocy wynika z takiej bojaźni: zrobię coś źle, grożą mi konsekwencje. Pamiętajmy, nie ma żadnych konsekwencji, a nie ma nic bardziej ważnego od ludzkiego życia – zaznacza.
Ogrzewalnia przy ulicy Kopernika
Osoby, które nie mają gdzie schronić się przed zimnem, mogą skorzystać z miejskiej ogrzewalni przy ulicy Kopernika w Oleśnicy. Placówkę prowadzi stowarzyszenie Służby Ratownicze. Jak informuje jego prezes Tomasz Krawczak, ogrzewalnia jest obecnie czynna od godziny 16 do 8 rano. W przypadku gdy temperatura w ciągu dnia spada poniżej zera, placówka może być otwierana również w ciągu dnia, zgodnie z obowiązującymi wytycznymi.
Z ogrzewalni mogą korzystać osoby w kryzysie bezdomności, zarówno te, które od dłuższego czasu nie mają własnego miejsca zamieszkania, jak i osoby, które znalazły się w takiej sytuacji w wyniku nagłych zdarzeń. Placówka jest przeznaczona przede wszystkim dla mieszkańców Oleśnicy. W sytuacjach interwencyjnych pomoc mogą otrzymać również osoby z innych miejscowości.
Z ogrzewalni korzystają także osoby przywożone przez policję lub pogotowie ratunkowe. Niekiedy są to ludzie znalezieni w przestrzeni publicznej, którzy nie mają gdzie spędzić nocy, albo osoby, które znalazły się w Oleśnicy bez możliwości zapewnienia sobie schronienia. W takich przypadkach ogrzewalnia pozwala im bezpiecznie przeczekać noc, a następnie uzyskać dalszą pomoc.
– Policja czy pogotowie czasami przywozi do ogrzewalni osoby niemające się w danym momencie gdzie podziać. Taka osoba wówczas jest przez nas skierowana do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i tam już dalej prowadzone są czynności – wyjaśnia Tomasz Krawczak.
Od kilku do kilkunastu osób na dobę
Liczba osób korzystających z ogrzewalni zależy między innymi od warunków pogodowych. Jak informuje prezes stowarzyszenia Służby Ratownicze, w ciągu doby przebywa tam zazwyczaj od sześciu do ośmiu osób. Gdy robi się znacznie zimniej, liczba ta może wzrosnąć do 13–14.
Placówka zapewnia potrzebującym nie tylko możliwość schronienia się w ciepłym miejscu, ale również odzież. Przydatne są przede wszystkim ubrania męskie, ponieważ to mężczyźni stanowią zdecydowaną większość osób korzystających z ogrzewalni.
– Potrzeby są zawsze, ponieważ my tym ludziom zapewniamy też ubrania – mówi Tomasz Krawczak. Jak wyjaśnia, odzież szybko się zużywa, a zdarza się, że osoby korzystające z placówki wracają wieczorem w ubraniach, które nie nadają się już do dalszego użytkowania.
Stowarzyszenie przygotowuje również posiłki, które można szybko podgrzać. Jak zaznacza jego prezes, nie jest to obowiązkowy element działalności ogrzewalni, ale dodatkowa forma wsparcia osób znajdujących się w trudnej sytuacji.
Jeden telefon może uratować życie
W okresie jesienno-zimowym szczególnie ważna jest reakcja na sytuacje, w których zdrowie lub życie drugiego człowieka może być zagrożone. Osoba siedząca na ławce, leżąca na chodniku czy przebywająca w innym miejscu narażonym na zimno może potrzebować pomocy, nawet jeśli nie potrafi o nią poprosić.
W razie wątpliwości warto sprawdzić, czy można nawiązać z nią kontakt, a jeśli sytuacja budzi niepokój, powiadomić służby pod numerem 112. Policja, pogotowie ratunkowe i pomoc społeczna mogą podjąć działania odpowiednie do sytuacji.
Nie należy czekać, aż niska temperatura doprowadzi do tragedii. Czasem wystarczy zainteresowanie, rozmowa i jeden telefon, by pomóc osobie, która znalazła się w kryzysie.
rd














