
Królik / zdj. ilustracyjne.
* * *
OFICJALNE STANOWISKO STOWARZYSZENIA OLEŚNICKIE KRÓLIKI
W sprawie porzucenia królika na placu zabaw w Oleśnicy
W związku ze zdarzeniem, do którego doszło 21 października 2026 roku w rejonie placu Zwycięstwa w Oleśnicy, Stowarzyszenie Oleśnickie Króliki przedstawia oficjalne stanowisko dotyczące porzucenia zwierzęcia oraz podjętych przez nas działań prawnych.
Informujemy, że sprawa została przez nasze Stowarzyszenie skierowana do właściwej prokuratury w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa określonego w art. 35 ust. 1a w związku z art. 6 ust. 2 pkt 11 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Przepisy te dotyczą znęcania się nad zwierzętami, którego jedną z ustawowo wskazanych form jest porzucenie zwierzęcia przez właściciela lub osobę sprawującą nad nim opiekę, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.
Zwracamy się również z prośbą do wszystkich osób posiadających informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzny widocznego na nagraniu o pilny kontakt z naszym Stowarzyszeniem lub przekazanie tych informacji bezpośrednio organom ścigania.
Szczególnie istotne mogą okazać się informacje dotyczące tożsamości tej osoby, okoliczności zdarzenia oraz wcześniejszego sprawowania opieki nad zwierzęciem. Prosimy o niepublikowanie danych osobowych ani niesprawdzonych oskarżeń w komentarzach.
Potwierdzamy, że królik, którego dotyczy opublikowany materiał prasowy, został 21 października zabezpieczony i znajduje się obecnie pod naszą bezpośrednią opieką. Zwierzę przechodzi szczegółową diagnostykę lekarsko-weterynaryjną, a uzyskane wyniki badań oraz dokumentacja medyczna zostaną dołączone do materiału dowodowego w sprawie.
Wstępne oględziny zwierzęcia ujawniły również szereg niepokojących oznak mogących świadczyć o wcześniejszym niewłaściwym traktowaniu. Królik ma w wielu miejscach nierównomiernie i bardzo krótko przyciętą sierść, a także skrócone wibrysy (wąsy czuciowe), pełniące istotną funkcję w orientacji przestrzennej i odbieraniu bodźców z otoczenia. Charakter tych zmian budzi poważne obawy co do sposobu, w jaki zwierzę było dotychczas traktowane, i wymaga dalszej oceny lekarsko-weterynaryjnej.
Ponadto u królika stwierdzono uraz kończyny, w związku z którym przeprowadzono badanie radiologiczne (RTG).
Niepokojący jest również stan behawioralny królika. Zwierzę wykazuje bardzo silne reakcje lękowe, pozostaje wyraźnie wycofane i reaguje intensywnym strachem na próby kontaktu z człowiekiem. Obserwowane zachowania mogą wskazywać na doświadczenie długotrwałego stresu lub wcześniejszych negatywnych doświadczeń, jednak ustalenie ich przyczyn wymaga dalszej obserwacji i oceny specjalistycznej.
W naszej ocenie okoliczności te uzasadniają konieczność zbadania nie tylko samego faktu porzucenia, lecz również warunków, w jakich królik przebywał wcześniej, oraz sposobu sprawowania nad nim opieki. Wszystkie istotne ustalenia zostaną przekazane właściwym organom w celu ich oceny w toku postępowania.
Zgodnie z relacjami świadków oraz dostępnym nagraniem mężczyzna, któremu towarzyszyła kilkuletnia córka, przyniósł królika na plac zabaw, a następnie pozostawił go tam i oddalił się pomimo interwencji obecnych na miejscu osób.
Stanowczo potępiamy wszelkie przypadki porzucania zwierząt. Zwierzę nie jest przedmiotem, którego można pozbyć się w chwili, gdy przestaje być wygodne lub gdy opieka nad nim zaczyna wiązać się z obowiązkami. Jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia, a człowiek, który podejmuje się sprawowania nad nim opieki, przyjmuje odpowiedzialność za jego życie, zdrowie i dobrostan.
Przypominamy, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt zwierzę nie jest rzeczą, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Porzucenie zwierzęcia przez właściciela bądź osobę sprawującą nad nim opiekę stanowi jedną z ustawowo wymienionych form znęcania się nad nim.
Szczególny sprzeciw budzi w nas obecność kilkuletniego dziecka podczas zdarzenia. To dorośli kształtują postawy najmłodszych wobec zwierząt i uczą ich odpowiedzialności za istoty zależne od człowieka. Trudno mówić o wychowaniu w duchu empatii, szacunku i odpowiedzialności, jeżeli dziecko obserwuje zachowanie polegające na pozostawieniu zwierzęcia bez opieki.
W naszej ocenie jest to nie tylko kwestia odpowiedzialności prawnej, lecz również społecznej i wychowawczej.
Oleśnica od lat mierzy się z problemem królików domowych, które znalazły się w przestrzeni miejskiej i których potomstwo żyje dziś w warunkach niedostosowanych do potrzeb zwierząt udomowionych. Jako Stowarzyszenie każdego dnia podejmujemy działania na rzecz ich ratowania, leczenia i zapewniania im bezpiecznych warunków.
Nie możemy akceptować sytuacji, w której jedni mieszkańcy poświęcają swój czas, środki finansowe i ogrom pracy na ratowanie zwierząt, podczas gdy inni pozostawiają je bez opieki.
Jak wielokrotnie zapowiadaliśmy, pozostajemy konsekwentni w naszych działaniach. Każdy przypadek porzucenia zwierzęcia oraz wszelkie zachowania noszące znamiona przestępstw przeciwko zwierzętom będą przez nas zgłaszane właściwym organom ścigania. Ze swojej strony dołożymy wszelkich starań, aby każda sprawa została rzetelnie wyjaśniona i doprowadzona do prawomocnego zakończenia. Będziemy również korzystać z przysługujących nam uprawnień procesowych, w tym występować w charakterze oskarżyciela posiłkowego, wszędzie tam, gdzie pozwalają na to przepisy prawa.
Nie ma i nie będzie naszej zgody na bezkarność wobec krzywdzenia zwierząt.
Dziękujemy świadkom zdarzenia, a szczególnie osobom, które zareagowały i przyczyniły się do zabezpieczenia królika. Ich postawa pokazuje, jak ważna jest społeczna odpowiedzialność i reagowanie na krzywdę zwierząt.
O dalszych działaniach będziemy informować w zakresie, w jakim nie naruszy to dobra prowadzonego postępowania.
Stowarzyszenie Oleśnickie Króliki
Agnieszka Włosek
Prezes Stowarzyszenia Oleśnickie Króliki
* * *
rd
Komentarze (14)
Szczerze, nie zrobilabym nigdy zwierzęciu krzywdy i nie pozwolilabym na to innym, ale chyba sa wieksze problemy w spoleczenstwie niz porzucony królik.
ZgłośJak nie masz co do gara wrzucić to najwyższy czas do pracy iść a nie zerować na Państwowym wikcie i opierunku. A tak nawiasem to do gara nie ma Pani co wrzucić a internet posiada. Pozdrawiam Pan z Sąsiedztwa ????
Zgłośk,,wa do gara nie mam co włożyć a oni się trzęsą nad jakimś króliczkiem. W d...ach im się poprzewracało.
ZgłośSzkoda króliczka, to żywe stworzenie i nie powinno być tak traktowane. Ale przeraża mnie to, że o porzuconym zwierzątku od razu pisze się artykuły, a kiedy człowieka wyrzuca się na bruk z mieszkania, panuje cisza. Dlaczego nikt nie nagłaśnia takich tragedii? Przecież dla ludzi w kryzysie również powinny być zabezpieczone pokoje lub lokale zastępcze, żeby nikt nie lądował na ulicy. Warto pamiętać o empatii dla zwierząt, ale nie zapominajmy w tym wszystkim o drugim człowieku.
Zgłoś













