reklama
reklamareklama
Dziś jest czwartek, 8 października. Imieniny Pelagii, Brygidy, Demetriusza.
15℃
(zachmurzenie duże). Zobacz prognozę pogody

Dziennikarka jako bezrobotna dostała dotację, choć była aktywna w firmie męża

Aktualnościdzisiaj o 07:00Komentarzy: 28
Prokuratura wyjaśnia sprawę dotacji, którą jako osoba bezrobotna z urzędu pracy otrzymała dziennikarka Katarzyna Kijakowska. Wyszło na jaw, że była wtedy aktywna w firmie męża, Grzegorza Kijakowskiego.


Grzegorz i Katarzyna Kijakowscy. Pytania o dotację z urzędu pracy pozostały bez odpowiedzi

Dotacja z publicznych pieniędzy

Tylko w 2019 roku Powiatowy Urząd Pracy w Oleśnicy przyznał 74 bezzwrotne dotacje dla osób bezrobotnych na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Wysokość na każdego wnioskodawcę sięgnęła 19 tysięcy złotych. Takie ogólne informacje uzyskaliśmy bezpośrednio w „pośredniaku”. Pieniądze z portfela podatników mają jasny cel – aktywizację osób pozostających bez jakiegokolwiek zatrudnienia.

Jak dowiedział się portal MojaOlesnica.pl, to właśnie w tamtym roku środki otrzymała też oleśnicka dziennikarka Katarzyna Kijakowska. - Z informacji uzyskanych z urzędu pracy wynika, że ten podmiot otrzymał środki. W tej sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające - powiedziała nam Beata Ciesielska, Prokurator Rejonowa w Oleśnicy.

Nieco ponad rok później zawiesiła działalność

Z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej dowiadujemy się, że firma MediaInfo Kijakowskiej wystartowała formalnie 1 października 2019 roku. Zakres działalności obejmował m.in. działalność agencji reklamowych, wydawanie książek, gazet, działalność portali internetowych, czy pośrednictwo w sprzedaży reklam w mediach.

Dziennikarka dotację otrzymała jako osoba bezrobotna, co znaczy, że przed założeniem firmy nie mogła wykonywać jakiejkolwiek pracy – na podstawie umowy o pracę, umów cywilno-prawnych czy jako osoba współpracująca na przykład w podmiocie męża. Do tego warunkiem braku konieczności zwrotu środków było regularne opłacanie składek do skarbówki i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz funkcjonowanie działalności gospodarczej przez co najmniej dwanaście miesięcy. Jak wynika z publicznego rejestru, nieco ponad rok od startu Kijakowska zawiesiła działalność. W 2023 roku firma przestała istnieć.

Była aktywna w firmie męża, są dowody

Tymczasem Katarzyna Kijakowska - formalnie będąc jeszcze osobą bezrobotną – była aktywna w firmie męża. Posiada on zarejestrowaną działalność gospodarczą K&G Enterprisses Grzegorz Kijakowski. Wydaje portal internetowy, który prezentuje lokalne informacje. To właśnie na nim zachowały się publicznie dostępne ślady publikacji Katarzyny Kijakowskiej sprzed lat, nawet wtedy, gdy miała pozostawać osobą bezrobotną. Widać regularność i systematyczność. Zarchiwizowaliśmy dziesiątki artykułów z 2019 roku, sygnowanych imieniem i nazwiskiem dziennikarki. Pierwszy z nich pojawił się 7 maja, a publikacja najbliższa dacie otwarcia firmy – 27 września, na kilka dni przed jej oficjalnym startem.

- Czy dziennikarka wykonujać pracę lub inną działalność stała się bezrobotną, złożyła wniosek i w tak krótkim czasie dowiedziała się o decyzji komisji w urzędzie pracy, a następnie założyła firmę? To powinno zostać wyjaśnione. Tym bardziej, że małżeństwo Kijakowskich usiłuje moralizować innych i działa od dawna w przestrzeni publiczno-medialnej - słyszymy od osoby znającej kulisy sprawy.

Pytania bez odpowiedzi

Listę pytań wysłaliśmy na służbowy adres e-mail Katarzyny i Grzegorza Kijakowskich. Dziennikarka została poproszona o wyjaśnienie, czy przed założeniem MediaInfo była zarejestrowana jako bezrobotna, czy w tym czasie wykonywała czynności związane z portalem prowadzonym przez męża, kto był autorem publikacji podpisanych jej nazwiskiem lub inicjałami „kk”, na jakiej podstawie powstawały te materiały i czy otrzymywała za nie wynagrodzenie. Pytania dotyczyły również tego, czy PUP wiedział o jej aktywności.

Natomiast Grzegorz Kijakowski został zapytany o funkcjonowanie portalu w 2019 roku, zakres współpracy z Katarzyną Kijakowską, ewentualne wynagrodzenie za przygotowywanie przez nią materiałów oraz o to, czy wiedział o jej statusie osoby bezrobotnej i ubieganiu się o dotację. Małżeństwo dziennikarzy nie odpowiedziało jednak na pytania naszej redakcji.

Osoba współpracująca a bezrobotna. Analiza przepisów

Kwestia statusu osoby współpracującej opiera się na dwóch różnych aktach prawnych – jeden definiuje, kim jest osoba współpracująca i dlaczego podlega składkom, a drugi określa warunki, które uniemożliwiają uzyskanie statusu bezrobotnego.

„Osoba współpracująca” - pojęcie to wywodzi się bezpośrednio z prawa ubezpieczeń społecznych, a konkretnie art. 8 ust. 11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Przepis ten precyzuje, że za osobę współpracującą (np. przy prowadzeniu działalności gospodarczej) uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczym oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z przedsiębiorcą we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności.

Z kolei w ubezpieczeniach społecznych kluczowy jest także art. 8 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – który wskazuje, że nawet jeśli członek rodziny zostanie formalnie zatrudniony przez współmałżonka na umowę o pracę, ale spełnia warunki osoby współpracującej, dla celów ZUS i tak jest traktowany jako osoba współpracująca.

Urzędy pracy odmawiają nadania statusu bezrobotnym lub go odbierają, ponieważ osoba współpracująca podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu tej współpracy. Warunki definicji bezrobotnego reguluje obecnie art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy lub odpowiednio przepisy nowej ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Przepisy te wprost stanowią, że bezrobotnym może być wyłącznie osoba, która m.in. nie podlega obowiązkowi ubezpieczeń społecznych (poza ubezpieczeniem społecznym rolników). Ponieważ osoba współpracująca ma ustawowy obowiązek podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowym z racji pomagania w firmie, automatycznie nie spełnia podstawowego kryterium rejestracji w urzędzie pracy.

Sprawę wyjaśnia urząd pracy i prokuratura

- Ze względu na konieczność zachowania poufności informacji nie możemy informować o szczegółach prowadzonych postępowań i danych wrażliwych naszych klientów. (...) Powiatowy Urząd Pracy w Oleśnicy na gruncie posiadanej dokumentacji sprawdza przebieg takich spraw i współpracuje w pełnym zakresie z właściwymi organami lub instytucjami uprawnionymi do podejmowania rozstrzygnięć - napisał Waldemar Grzędziak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oleśnicy.

Natomiast swoje czynności prowadzi oleśnicka prokuratura. Znajdują się one na wczesnym etapie. Do sprawy będziemy wracać na łamach portalu MojaOlesnica.pl.

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklamareklamareklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (28)

:(dzisiaj o 09:28

Kijakowscy - oleśnicka TV Republika

Zgłoś
Dariadzisiaj o 09:17

Dawno takiej afery nie było. Jak tu wierzyć ludziom. Plotki krążą że ona ostatnio popiera koalicję i boją się jej żeby komuś stołek nie zajęła.

Zgłoś
ewadzisiaj o 09:00

podobnie pisiory i ich resqublika widać jak na dłoni kogo te ścieki chwalą a na kim psy wieszają niesprawiedliwie. Tak i w tym wypadku. czyzby połasili się na taki grosz??

Zgłoś
Mieszkankadzisiaj o 08:45

Hejt po oleśnicku. Brawo panie redaktorze. Gratulacje. Teraz wiadra pomyj sfrustrowanych ludzi będą się wylewać a pan będzie komentarze ( lajki ) liczył. Czemu ma to służyć? Artykuł sam w sobie coś wnosi, ale możliwość komentowania to chyba po to żeby połechtać ego redaktora. Media spadają na psy

Zgłoś
młotsfeckidzisiaj o 08:37

Jażem was wszystkich w bambuko zrobił z temi albómami bożem myślał żeście takie same głubki jak ja, albómóf nie było nie ma i nigdy nie bendzie.

Zgłoś
CBAdzisiaj o 08:36

Hiena dziennikarska i wszystko jasne..

Zgłoś
autdzisiaj o 08:35

Urzad Pracy do likwidacji, ile firm istnieje po otrzymaniu dotacji?.Marnowanie publicznych pieniędzy.

Zgłoś
oledzisiaj o 08:20

Artykuły większości z lokowaniem produktu. Zero obiektywizmu, tylko, żeby lepiej się żyło prywaciarzom. Tylko u niej artykuł, że nauczyciele chcą podwyżek za wychowawstwo, największe nieroby i tylko podwyżki. Może zacznie pisać o mieszkańcach, co nawet nie stać ich na leki, a tego w Oleśnicy się sporo uzbiera.

Zgłoś
Burekdzisiaj o 08:07

Żywioł pana Grzegorza już po tylu latach okiełznany?

Zgłoś
Jandzisiaj o 08:03

Kowalski obiecaj , ze wydasz przewodnik po oleśnickich aferach. Co szkodzi obiecać?

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Ustawienia prywatności i plików cookie
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube