reklama
reklamareklama
Dziś jest czwartek, 1 października. Imieniny Danuty, Remigiusza, Romana.
23℃
(zachmurzenie duże). Zobacz prognozę pogody

Sielski Dobrzeń zrobił furorę we Wrocławiu. O ostatnie placki zrobiło się gorąco

Aktualnościdzisiaj o 14:25Komentarze Facebooka
Koło Gospodyń Wiejskich "Sielski Dobrzeń" uczestniczyło we Wrocławskich Dożynkach Miejsko-Uniwersyteckich. Oto nadesłana relacja!



* * *

Miało być sielsko i smacznie. I było - choć momentami zrobiło się również bardzo tłoczno. Stoisko KGW „Sielski Dobrzeń” było oblegane praktycznie od pierwszej minuty I Wrocławskich Dożynek Miejsko-Uniwersyteckich. Koło miało powód do szczególnej dumy. Podczas wydarzenia reprezentowało nie tylko Dobrzeń i Gminę Dobroszyce, ale również Powiat Oleśnicki. We Wrocławiu razem z członkami Koła był radny Gminy Dobroszyce Łukasz Baszkiewicz.

A czym Dobrzeń częstował Wrocław? Na stołach pojawiły się gołąbki, bigos, leczo, zupa gulaszowa i karkówka. Były też domowe słodkości - kruche ciasto ze śliwkami, węgierkami z własnego ogródka, oraz marchewkowiec przygotowany według starej receptury z tradycyjną polewą. Jednak prawdziwe oblężenie zaczęło się przy plackach ziemniaczanych według przepisu Koła. Schodziły z patelni i właściwie od razu trafiały na talerze. W pewnym momencie kolejka rosła szybciej niż liczba gotowych porcji. Przy ostatnich plackach zrobiło się więc małe zamieszanie - chętnych było po prostu więcej niż jedzenia. Dziś cała sytuacja wywołuje już tylko śmiech.

Lepszej recenzji przepisu chyba nie można sobie wymarzyć. Za tym wszystkim stały jednak godziny przygotowań. Członkowie Koła włożyli w wyjazd mnóstwo pracy i staranności, a później przez kolejne godziny obsługiwali odwiedzających. Wystarczyło jednak usłyszeć „Bigos - magia!” albo „Gołąbki jak u babci!”, zobaczyć puste talerze czy osobę wracającą po kolejną porcję, żeby zmęczenie gdzieś znikało. - Widziałem, ile pracy zostało włożone w przygotowania, dlatego szczególnie cieszyły reakcje ludzi.

Zmęczenie było ogromne, ale po takim komentarzu od razu pojawiał się uśmiech. Dla mnie jako radnego to również wielka satysfakcja, że mogliśmy w taki sposób pokazać Dobrzeń we Wrocławiu - mówi Łukasz Baszkiewicz.

Dla „Sielskiego Dobrzenia” była to nie tylko kulinarna przygoda, ale też możliwość pokazania swojej miejscowości szerszej publiczności i reprezentowania Gminy Dobroszyce oraz całego Powiatu Oleśnickiego. Zmęczenie po powrocie? Spore. Satysfakcja? Zdecydowanie większa. A na następny wyjazd przyda się chyba jedno: większa patelnia.

KGW "Sielski Dobrzeń"

* * *





rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklamareklamareklamareklama

Komentarze Facebooka

Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Ustawienia prywatności i plików cookie
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube