
- Jest to całe spektrum gatunków, które możemy w naszych lasach spotkać. Od takich gatunków mniejszych, jak na przykład ryjówki czy rzęsorki, po gatunki zwierząt kopytnych, dziki, jelenie - mówi Piotr Gorzelak, nadleśniczy Nadleśnictwa Oleśnica Śląska.
Na terenie nadleśnictwa stale bytują również łosie. Jak wskazuje nadleśniczy, jest ich kilka. W lasach można także obserwować wiele gatunków ptaków. Wśród rzadszych gatunków wymienia sokoła wędrownego, który ma na tym terenie swoje gniazdo. Występuje tu również duża populacja bielika.
Te duże ptaki można zobaczyć nie tylko w lesie. Bieliki przemieszczają się między stawami w poszukiwaniu pożywienia, a ich lot można czasami obserwować również nad Oleśnicą.
–--Bieliki przelatują w trakcie żerowania z jednego stawu na drugi i przemieszczają się nad Oleśnicą. Również możemy je wtedy zobaczyć - wyjaśnia Gorzelak.
Wśród mieszkańców okolicznych lasów są także wilki. Według nadleśniczego na terenie Nadleśnictwa Oleśnica Śląska stale bytują ich watahy. Szansa na bezpośrednie spotkanie z wilkiem jest jednak niewielka, ponieważ zwierzęta te z reguły unikają ludzi.
Do spotkania może dojść przypadkiem, ale większą ciekawość zwierzęta mogą wykazywać w okresie, gdy młode zaczynają wychodzić poza norę. Jak wskazuje nadleśniczy, przypada to na sierpień i wrzesień.
Co zrobić, jeśli jednak na leśnej drodze pojawi się wilk lub inne dzikie zwierzę? Podstawową zasadą jest zachowanie spokoju.
- Przede wszystkim powinniśmy się zachowywać bardzo spokojnie. Jeżeli są to drapieżniki w postaci wilków, to zachowując spokój wycofujemy się, po prostu nie drażniąc tych zwierząt - mówi Piotr Gorzelak.
Jak dodaje, jeśli zwierzę nie jest chore i nie ma żadnych dysfunkcji, powinno samo oddalić się od człowieka.
Szczególną uwagę należy natomiast zwrócić na dziki. To właśnie je nadleśniczy wskazuje jako potencjalnie najgroźniejsze zwierzęta, które można spotkać w lesie.
- Tak naprawdę najgroźniejszym zwierzęciem, które możemy spotkać w lesie jest dzik, wbrew pozorom - podkreśla.
Jak zauważa, dziki również boją się ludzi, jednak szczególnie niebezpieczne mogą być lochy prowadzące młode warchlaki. W takiej sytuacji należy zachować dystans i nie próbować zbliżać się do zwierzęcia.
- Zwłaszcza lochy prowadząc młode warchlaki mogą być dla ludzi niebezpieczne i trzeba ich unikać - mówi Gorzelak.
Nie oznacza to jednak, że dzik zaatakuje człowieka bez ostrzeżenia. Jak tłumaczy nadleśniczy, locha najpierw może zasygnalizować swoje zdenerwowanie.
- Nawet ta locha nie atakuje bez ostrzeżenia. Ona najpierw będzie na nas fukać. Jeżeli zrozumiemy, co ona ma nam do powiedzenia, i wycofamy się powolutku i bezpiecznie, to ona też nie zrobi nam krzywdy - wyjaśnia.
Dlatego spotkanie z dzikim zwierzęciem w lesie nie musi oznaczać zagrożenia. Najważniejsze jest zachowanie spokoju, niedrażnienie zwierzęcia, utrzymanie bezpiecznego dystansu i spokojne wycofanie się, szczególnie w przypadku spotkania z lochą prowadzącą młode. Dlatego wiersz Jana Brzechwy pt. "Dzik jest dziki" ma w sobie szczególne życiowe porady.
rd
















