
Z relacji mieszkańców wynika, że na ławkach i przy stoliku znajdujących się na podwórku codziennie gromadzą się osoby spożywające alkohol. Spotkania mają trwać od wczesnych godzin porannych nawet do nocy. Towarzyszyć im mają awantury, głośne zachowanie i wulgaryzmy.
- Nasze podwórko od dłuższego czasu przestało być miejscem bezpiecznym, a stało się strefą regularnych, całodziennych libacji alkoholowych, z którymi nikt w mieście nie chce zrobić porządku - napisali mieszkańcy w wiadomości do redakcji.
Jak twierdzą, problem dotyczy również zanieczyszczania terenu. Według ich relacji osoby uczestniczące w spotkaniach załatwiają potrzeby fizjologiczne w pobliżu ławek i w krzakach. Mieszkańcy skarżą się na nieprzyjemny zapach, który w ciepłe dni ma utrudniać otwieranie okien w mieszkaniach.
Zwracają także uwagę na obecność małych dzieci, które - jak opisują - są narażone na słuchanie wulgaryzmów i oglądanie nieodpowiednich scen. Niepokój mają budzić również wieczorne powroty do budynków.
- Wieczorami po prostu boimy się wchodzić do własnych klatek schodowych - przekazują.
Mieszkańcy wskazują, że chcieliby usunięcia ławek i stolika, które w ich ocenie stanowią miejsce spotkań osób spożywających alkohol. Jak podkreślają, ich prośby o podjęcie działań miały pozostać bez odpowiedzi.
W wiadomości do redakcji lokatorzy napisali również o kontaktach z policją. Według ich relacji wielokrotnie wzywali funkcjonariuszy, jednak patrole miały przyjeżdżać rzadko, a niektóre zgłoszenia - jak twierdzą - pozostawać bez reakcji. Jednak potem przyznali, że ostatnio mundurowi nie byli wzywani na miejsce. Mieszkańcy proszą o nagłośnienie sprawy, licząc na działania, które pozwolą rozwiązać problem.
Warto jednak podkreślić, że zgłoszenia dotyczące niepokojących sytuacji na podwórku są istotne dla umożliwienia służbom podjęcia interwencji. W przypadku zdarzeń wymagających pilnej reakcji można zadzwonić pod numer alarmowy 112. Informacje o miejscach, w których dochodzi do określonych naruszeń porządku, można również przekazywać za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.
Zasadne może być także zwrócenie się do dzielnicowego odpowiedzialnego za ten rejon Oleśnicy. Regularne patrole i rozpoznanie sytuacji na miejscu mogłyby pomóc w ocenie zgłaszanych sytuacji. Do tematu wrócimy.
rd
Komentarze (23)
Jak jest stolik to nie wypada żeby stał pusty i nikt z niego nie korzystał.
Zgłośkowalski przecież policja jak widzi Twój numer jak dzwonisz to dostaje wysypki
ZgłośDo Obywarel może ty taki sam jesteś i dlatego ci to nie przeszkadza. Bo normalny człowiek chce żyć w normalnych warunkach a nie w patologi, pijaństwie i smrodzie i brudzie.
ZgłośTrzeba zgłosić do policjanta dzielnicowego.Zakłócenie spokoju i picie alkoholu w miejscach publicznych jest zabronione.
ZgłośJak się zrobi cieplej, to przejdę się tam żeby zobaczyć tę patologię z bliska. Może nawet porobię trochę zdjęć. Na żywo jeszcze czegoś takiego nie widziałem.
ZgłośA gdzie jest naczelnik wydziału zwanego porządkiem publicznym ? Gdzie burmistrz ? Gdzie lokalny radny ? Do @Gosia. Nr 112 nie przyjmuje wszystkich zgłoszeń. Np do pewnego czasu przyjmował zgłoszenia o źle zaparkowanych autach a od prawie roku nie przyjmuje. Prawie rok temu w rocznicę stanu wojennego na Placu Zwycięstwa były dwie grupy. Jedna obchodziła rocznicę. Druga z młodych pryszczatych strzelała do siebie tzw rakietkami. Zgłosiłem na 112. Przez ponad godzinę żaden patrol nie przyjechał. Pomijam zachowanie młodych pryszczatych. Ale przy zgromadzeniu mogły być zadymy ze strony innych. Wskazane aby była policja w pobliżu. Policja w KOleśnicy to stan umysłu.
ZgłośProsze nie klamac i pomawiac mieszkancow bo to nie wszyscy zglaszaja i nie wszystkim wszystko przeszkadza tylko jak zawsze nie licznym pozdrawiam .
Zgłoś















