
Niedawno ginekolog Gizela Jagielska przestała pełnić funkcję zastępcy dyrektora Powiatowego Zespołu Szpitali z siedzibą w Oleśnicy. Odeszła też z pracy jako lekarka. Stało się to niedługo po tym, jak europoseł Grzegorz Braun i jego zwolennicy przeprowadzili antyaborcyjną akcję w lecznicy.
Prokuratura stwierdziła później, że Jagielska legalnie wykonywała zabiegi przerywania ciąży. Problemy natomiast mają protestujący, ponieważ m.in. blokowali wyjście lekarki ze szpitalnego sekretariatu.
Wiadomo, że G. Jagielska stara się o pracę we Wrocławiu. - (...) złożyła ofertę w konkursie na świadczenie usług lekarskich w szpitalu na Brochowie we Wrocławiu. Od wielu tygodni prolajferzy urządzają tam protesty. Grożą też dyrekcji, by nie zatrudniała lekarki - informuje "Gazeta Wyborcza". Dyrekcja odpowiada, że "liczą się kwalifikacje". Póki co nie rozstrzygnięto konkursu.
rd
Komentarze (8)
Zarządzam , że od dziś konie raz dziennie bedą żreć igły sosnowe a raz w tygodniu wióry debowe! Ja się znam na diecie planetarnej z marsa. Bom ja fachowiec z lewej strony i koniec! Słyszą konie?!
ZgłośNależy utworzyć oddział zgniecionych mózgów i zaraźliwej tępoty, w czerwonych koszarach w Oleśnicy.
ZgłośJedna pani salowa napędzają całą akcje przeciwko pani doktor czy to jest normalne
ZgłośWreszcie jest temat nieśmiertelnej Gizusi, a z ciekawości teraz będzie salową??
ZgłośKwalifikacje, ale także etyka zawodowa. "Nie dam nigdy niewiecie środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją".
Zgłoś














