Mały gest, ważny przykład. Wyjątkowa ściana we Wszechświętem [ZDJĘCIA]
Ciekawostkiwczoraj o 20:21Komentarze FacebookaZobacz galerię zdjęć

W miejscowości Wszechświęte budynek świetlicy wiejskiej połączony jest ze Szkołą Podstawową im. Bronisława Grażewicza nie tylko fundamentami i wspólnymi ścianami. Od lat łączą je przede wszystkim ludzie, tradycja, pamięć i współpraca.
Ważną częścią tej lokalnej społeczności są członkinie Koła Gospodyń Wiejskich. Panie od lat aktywnie włączają się w życie szkoły, wspierają organizowane przez nią wydarzenia, a także same przygotowują spotkania, podczas których dzieci mogą poznawać lokalne tradycje i zwyczaje.
Jednym z efektów tej współpracy jest piękny piec chlebowy, który w ubiegłym roku stanął przy budynku świetlicy. Podczas wspólnych wydarzeń można przy nim nie tylko zobaczyć, jak powstaje tradycyjny chleb czy uwielbiana przez dzieci pizza, ale przede wszystkim poczuć niezwykłą atmosferę spotkania i zapach świeżo wypiekanego pieczywa.
Tym razem jednak historia zaczęła się od czegoś zupełnie innego.
Na ścianie świetlicy pojawiły się pierwsze napisy będące efektem nieprzemyślanego psikusa. Jak wiadomo, młodość ma swoje prawa, a czasem również fantazję, która niekoniecznie pyta o zgodę właściciela ściany.
Panie z KGW zareagowały jednak błyskawicznie – zanim ktokolwiek zdążył zobaczyć na ścianie całą serię wyznań miłosnych, postanowiły działać. Zamiast pozwolić, aby świetlicowa ściana zamieniła się w lokalną tablicę ogłoszeń sercowych, panie postanowiły nadać jej zupełnie nowe życie.
Nie szukały winnego. Uznały, że znacznie lepiej będzie zrobić coś dobrego i pokazać, jak może wyglądać wspólna przestrzeń, o którą wszyscy dbają.
W tym celu zwróciły się do wójta Marcina Kasiny z prośbą o zgodę na pomalowanie ściany. Zgoda została udzielona i można było rozpocząć pracę.
I wtedy, nieestetyczna powierzchnia zaczęła zmieniać się nie do poznania.
Przez kilka dni powstawały na niej rysunki nawiązujące do kulinariów. Ich autorką jest mieszkanka Wszechświętego Emilia Kucharska, która swoją twórczością nadała temu miejscu zupełnie nowy, swojski charakter. Emilka lokalnie znana jest również jako DJ Hasia.
Oszpecona wcześniej ściana stała się akcentem i wizytówką aktywności mieszkańców. Co więcej, nie musi to być jej ostateczna wersja. Ściana może co jakiś czas zmieniać swój wygląd, tak jak zmieniać się będą inicjatywy i przedsięwzięcia podejmowane przez Koło i zaangażowanych mieszkańców. Może więc stać się swoistą kroniką lokalnych wydarzeń – miejscem, które będzie opowiadało o tym, co ważnego dzieje się we Wszechświętem.
Dobry przykład dla najmłodszych
Ta niewielka inicjatywa ma także wymiar, którego nie sposób pominąć. Ściana znajduje się przecież przy szkole. Każdego dnia mijają ją dzieci.
I właśnie dla nich może być bardzo ważną lekcją.
Pokazuje, że na dziecięcy, nieprzemyślany psikus można odpowiedzieć spokojnie i konstruktywnie. Zamiast skupiać się na tym, co się wydarzyło, można poszukać rozwiązania. Wspólna przestrzeń należy do wszystkich i warto o nią dbać.
A przy okazji – kto wie? – być może dzięki szybkiej reakcji pań z KGW niejeden przyszły Romeo będzie musiał swoje wyznanie miłości zapisać w zupełnie innym miejscu.
To lekcja odpowiedzialności, współpracy i przekonania, że nawet mały gest może przynieść dużą zmianę.
We Wszechświętem udało się zamienić coś, co było powodem do zmartwienia, w coś, co wywołuje uśmiech.
Mały gest, a ważny przykład.
Bo właśnie z takich gestów buduje się prawdziwa lokalna wspólnota – z ludzi, którzy nie tylko mówią, że zależy im na swojej miejscowości, ale potrafią zrobić coś dobrego, kiedy pojawia się taka potrzeba.
Paniom z Koła Gospodyń Wiejskich należą się więc słowa uznania za inicjatywę i pomysłowość. Pokazały, że zamiast narzekać, można działać, a nieprzemyślany psikus można zamienić w okazję do stworzenia czegoś dobrego i pięknego.
A Emilii Kucharskiej – brawo za to, że potrafiła ten pomysł pięknie wymalować na ścianie!
I oby ta ściana jeszcze długo zmieniała się razem z kolejnymi pomysłami KGW i życiem całej społeczności Wszechświętego.
Zobacz galerię zdjęć
Monika Małobędzka-Wzgarda, dyrektor GOK Oleśnica















