Twarze Oleśnicy. Kolejne artystyczne zmiany w mieście? Rozmowa z Kamillą Kasprzak
Kulturadzisiaj o 07:00Komentarze Facebooka
Pomysł na ceramiczne totemy zakładał zaangażowanie mieszkańców w tworzenie elementów, które później stały się częścią miejskiej przestrzeni. Jak mówi Kamilla Kasprzak, chodziło o zasadę „mieszkańcy robią dla mieszkańców”.
- Zależało mi na tym, żeby w trakcie pracy twórczej powstały jakieś elementy i te elementy potem można by było pokazać całemu miastu. Czyli mieszkańcy robią dla mieszkańców - stwierdza artystka.
Totemy zostały wykonane z pojedynczych elementów przygotowanych przez uczestników zajęć. Początkowym założeniem były m.in. ceramiczne kulki i koraliki, jednak ostateczny wygląd prac powstał w dużej mierze dzięki improwizacji.
- Podajesz mu tylko pomysł i każdy idzie w innym kierunku. Gdzieś tam pierwsza wytyczna jest, a później tworzy się - opowiada Kasprzak.
Jednym z efektów tej twórczej swobody jest nietypowy element na totemie. Jak zauważa artystka, pojawił się tam manat, na którym siedzi żółta kaczuszka w czarnych okularach. Miały być kulki, a ostatecznie uczestnicy dodali także inne elementy.
- To jest chyba najlepsze w takiej pracy mnie jako takiego animatora pracy twórczej, a nas jako odbiorców, element taki, który nam przyciągnie uwagę i gdzieś tam rozbawi w tle -mówi Kamilla Kasprzak.
Teraz pojawił się pomysł na kolejne działanie. Kasprzak złożyła wniosek do Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego na przyszły rok. Projekt miałby być kontynuacją tegorocznego „Zanurz się w glinę”, ale pod nową nazwą - „Twarze Oleśnicy”.
Głównym pomysłem jest stworzenie początku kolekcji prac lokalnych artystów, która mogłaby na stałe zagościć w korytarzach Urzędu Miasta Oleśnicy. Artystka chce, aby przestrzeń ta została odpowiednio przygotowana do prezentowania dzieł.
- Zależałoby mi na tym, żeby zaprojektować odpowiedni ekspozytor, który by pasował do samego wnętrza, czyli do samych tych korytarzy - wyjaśnia.
W ramach projektu uczestnicy zajęć mieliby również przygotować prace, które mogłyby jako pierwsze trafić do takiej kolekcji. Tematycznie miałyby być związane z Oleśnicą i jej historią.
Pomysł nie jest całkowicie nowy. W sierpniu przygotowano wystawę ceramicznych głów rzeźbiarskich, które powstały podczas zajęć. Jej wernisaż odbył się w trakcie obchodów Dni Europy w Oleśnicy. Według Kasprzak ekspozycja miała być również swego rodzaju początkiem dyskusji o tym, czy korytarze miejskiego urzędu mogą w przyszłości stać się miejscem stałej prezentacji prac lokalnych twórców.
Na obecnej wystawie znalazły się ceramiczne głowy wykonane przez uczestniczki zajęć. Każda z prac ma własną historię związaną z procesem twórczym.
Jeżeli projekt „Twarze Oleśnicy” zostanie wybrany do realizacji w ramach OBO, miejska przestrzeń może więc zyskać kolejne miejsce związane ze sztuką. Tym razem nie chodziłoby jednak o pojedynczą instalację w przestrzeni zewnętrznej, ale o stworzenie stałej kolekcji prac związanych z Oleśnicą i jej mieszkańcami.
rd















