Rowerowa wyprawa Emilii i Rafała z Twardogóry do Szczecina
Ciekawostkiwczoraj o 07:52Komentarze Facebooka
* * *
Nazywamy się Emilia i Rafał, pochodzimy z Twardogóry i bardzo lubimy rowerowe wyprawy. Tym razem postanowiliśmy wyruszyć z Twardogóry do Szczecina. Trasę planowaliśmy już od dłuższego czasu, a cała podróż zajęła nam dwa dni – pierwszego dnia pokonaliśmy 230 km, a drugiego kolejne 160 km.
Na swoim koncie mamy już między innymi wyprawy do Gdańska, Mrągowa i Harahow. Tym razem trasa była jednak wyjątkowo wymagająca. W przeciwieństwie do typowej jazdy rowerem szosowym, gdzie podobny dystans można pokonać głównie po asfalcie, my świadomie wybieraliśmy mniej uczęszczane drogi. Jechaliśmy przez lasy, pola, tereny podmokłe, piach, drogi z kocimi łbami i wiele innych trudnych odcinków. Asfaltu było naprawdę niewiele, dlatego pokonanie 390 km w takich warunkach było dla nas sporym wyzwaniem.
Co ciekawe, Emilia praktycznie ruszyła „z marszu” – nie miała wcześniej możliwości odpowiednio przygotować się kondycyjnie do takiej wyprawy. Mimo to poradziła sobie znakomicie. Bardzo lubimy wspólnie spędzać czas na rowerach. To właśnie Rafał zaraził Emilię rowerową pasją, a ona stara się łączyć ją również ze swoją drugą pasją – malowaniem.
Podczas wyprawy mieliśmy też kilka sytuacji, które przypomniały nam, jak ważna jest ostrożność wszystkich uczestników ruchu. Choć staraliśmy się omijać asfalt, czasami musieliśmy korzystać z dróg publicznych. Niestety, spotkaliśmy kierowców, którzy nie zachowali wystarczającej ostrożności. Jeden z nich, wyprzedzając ciągnik, wjechał na nasz pas i niewiele brakowało do potrącenia. W innej sytuacji kierowca jadący z naprzeciwka korzystał z telefonu, przez co nieświadomie zjechał na nasz pas i dopiero w ostatniej chwili odbił. Była też sytuacja, w której kierowca wyprzedzał nas bez upewnienia się, czy ma wystarczająco dużo miejsca – z naprzeciwka nadjeżdżał samochód i mogło dojść do czołowego zderzenia.
Dlatego mamy ogromną prośbę do kierowców: zachowujmy na drodze rozwagę, cierpliwość i szacunek dla innych. Rowerzysta w spotkaniu z samochodem nie ma żadnych szans, dlatego kilka dodatkowych sekund ostrożności może zdecydować o czyimś zdrowiu lub życiu.
Serdecznie pozdrawiamy Oleśnicę i naszą Twardogórę! Teraz przyszedł czas na odpoczynek w Szczecinie i zwiedzanie tego pięknego miasta – jesteśmy tutaj pierwszy raz, więc chcemy nacieszyć się jego atmosferą również poza rowerem.
Chętnie wyruszymy w inną wyprawę lub dołączymy do kogoś kto tak samo jak my ma taką zajawkę co do takich wypadów.
Emilia i Rafał z Twardogóry
* * *
rd















