reklama
reklamareklama
Dziś jest niedziela, 14 czerwca. Imieniny Elizy, Bazylego, Waleriana.
14℃
(ulewy). Zobacz prognozę pogody

Niezwykła historia walki o poprawę wzroku Mateusza [WIDEO]

Aktualnościdzisiaj o 16:34Komentarze Facebooka
Historia Mateusza pokazuje, jak ogromne znaczenie może mieć uważność opiekunów i specjalistów pracujących z osobami z niepełnosprawnościami. Podopieczny Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach, prowadzonego przez Archidiecezję Wrocławską, od urodzenia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym oraz poważną wadą wzroku.


źródło: SPEKTRUM

Jak wspomina Mateusz, jego życie od pierwszych chwil było naznaczone walką o zdrowie. Po narodzinach trafił do inkubatora z zagrożeniem życia, a lekarze przekazali jego matce, że chłopiec będzie osobą niepełnosprawną. - A od dziecka jeździłem po różnych lekarzach - mówi.

Do Dobroszyc trafił dzięki swojej mamie. Najpierw był uczniem Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, a po zwolnieniu miejsca rozpoczął terapię w WTZ. Początki nie były łatwe. - Z początku bałem się, jak to będzie, bo cały czas byłem w domu przy rodzinie. Jak wjechałem pierwszy raz, to się bałem nawet tam pojechać - wspomina.

Z czasem odnalazł się w nowym środowisku, nawiązał przyjaźnie i zaczął uczestniczyć w zawodach sportowych, zdobywając liczne medale. - Odżyłem tam. Gdyby nie Dobroszyce, to nie wiem, jakby się to skończyło - podkreśla.

Przełom nastąpił, gdy pracownicy placówki zaczęli zwracać uwagę na jego problemy ze wzrokiem. Jak wynika z relacji fizjoterapeutki Ilony oraz psychologów, Mateusz nie korzystał prawidłowo z okularów, miał trudności z odczytywaniem tekstu i wykonywaniem prostych zadań wymagających widzenia.

- Ja w ogóle nie widziałem liter. Było wszystko rozmazane - opowiada Mateusz, wspominając sytuację podczas pracy przy komputerze. To właśnie wtedy specjaliści uznali, że konieczna jest dalsza diagnostyka.

Według fizjoterapeutki problemy ze wzrokiem znacząco utrudniały rehabilitację. - Mateusz ma mózgowe porażenie dziecięce plus jeszcze przeogromną wadę wzroku. Kontakt z nim był utrudniony, bo został mu właściwie słuch i dotyk - wyjaśnia.

Pracownicy warsztatu rozpoczęli poszukiwania pomocy. Jak wspominają, początkowo planowano jedynie zdobycie nowych okularów, jednak kolejne rozmowy i wysłane pisma otworzyły drogę do szerszej diagnostyki oraz leczenia. - Nikt nie spodziewał się, że aż tak dobrze pójdzie, że on może naprawdę odzyskać wzrok - relacjonują. Podopieczny WTZ przeszedł operację, która poszła pomyślnie.

Historię Mateusza przedstawił SPEKTRUM Ośrodek Okulistyki Klinicznej, podkreślając, że przez lata noszone okulary nie poprawiały realnie jakości jego widzenia, a impulsem do zmian okazała się czujność pedagogów i fizjoterapeutki współpracujących z Warsztatem Terapii Zajęciowej w Dobroszycach. Dzięki ich zaangażowaniu rozpoczęła się droga, która dała mężczyźnie szansę na poprawę wzroku i większą samodzielność.



rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklamareklamareklama

Komentarze Facebooka

Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube