
Temat skrzyżowania ulic Reja, Moniuszki, Kolejowej i 11 Listopada w Oleśnicy coraz częściej pojawia się wśród opinii publicznej. Między innymi za sprawą nowej zabudowy w pobliżu, na skrzyżowaniu można zaobserwować wzmożony ruch.
- To jeden z najważniejszych i newralgicznych punktów komunikacyjnych. Obserwujemy tam zdecydowanie większy ruch pojazdów. Krzyżówka stała się niebezpieczna. Rozwiązanie wydaje się być jedno - budowa ronda - postulował radny Piotr Pawłowski (klub Adama Horbacza, Koalicja Obywatelska).
Jak już informowaliśmy, wśród władz zapadła decyzja o budowie nowego ronda, o czym zapewniał już wcześniej burmistrz Adam Horbacz. Na najbliższej sesji Rady Miasta Oleśnicy, rajcy zdecydują o wsparciu powiatu kwotą 650 tysięcy złotych w celu realizacji tego zadania inwestycyjnego.
rd
Komentarze (41)
Radny Pawłowski. A czy wykonano pomiary z jakich kierunków wjeżdżają auta i na jakich kierunkach wyjeżdżają auta ? NIE. Więc poza tym nic nie wiecie. Na rondzie Reja - 3 Maja są korki z jednego kierunku. Nie było korków kiedy było skrzyżowanie Reja Ludwikowska jako droga główna. Za policyjnej policjantki wybudowano rondo bez prawoskrętu z kierunku Ludwikowska na Reja i generowane są teraz korki. Szwedzi przed wszelkimi zmianami wykonują pomiary. Dwa przewody na jezdni. Na poboczu skrzynka pomiarowa . Wiedzą co i jak wjeżdża i wyjeżdża na danym skrzyżowaniu czy rondzie. Jak coś zrobią to to działa a nie generuje problemów jak rondo na kierunku Ludwikowska Reja. Kierowcy zamiast pracować i płacić podatki na pańską dietę to stoją w korkach.
Zgłoś














