Nocne zaśmiecanie i akty wandalizmy w Oleśnicy. Sygnał od czytelnika
Aktualnościdzisiaj o 10:00Komentarzy: 6
- Podczas moich częstych spacerów z dzieckiem nad stawami w Oleśnicy, ale nie tylko, natykam się na taki syf, który jest pozostawiony przez młodzież, która kompletnie nie szanuje niczego w mieście - pisze czytelnik.
W swojej relacji wskazuje, że problem ma dotyczyć nie tylko samego Parku nad Stawami, ale również innych miejsc publicznych w mieście. Wspomina o zniszczonych elewacjach budynków, połamanych ławkach oraz śladach po libacjach alkoholowych.
Mieszkaniec zwraca również uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem i obecnością patroli policji. Jak twierdzi, funkcjonariusze są widywani w okolicy stawów głównie w godzinach porannych.
- Często spacerując z dzieckiem widzę patrol policji np. 8–9 rano wokół stawów jak nikogo poza nauczycielami WF-u i emerytów z kijkami nie ma. Jednakże wieczorem, gdy odbywają się tam regularne libacje, to już nasi stróże prawa unikają miejsc, w których mogliby jakąś interwencję podjąć - czytamy w wiadomości.
Czytelnik porusza także temat monitoringu miejskiego. Wskazuje, że kamery znajdują się m.in. w okolicach amfiteatru oraz na Placu Zwycięstwa, jednak - jego zdaniem - nie przekłada się to na poprawę sytuacji.
- Jeżeli ten monitoring jest, to co robi osoba będąca w pracy i obserwująca, co się dzieje poprzez te kamery? - pyta mieszkaniec.
W wiadomości pojawia się również odniesienie do stanu infrastruktury na Placu Zwycięstwa. Czytelnik ocenia, że znajdujące się tam stoliki szachowe i ławki są zniszczone i sprawiają wrażenie zaniedbanych.
Mieszkaniec apeluje o większą reakcję służb oraz skuteczniejsze działania mające ograniczyć akty wandalizmu i zaśmiecanie przestrzeni publicznej.
rd
Komentarze (6)
Co za problem postawic lawki metalowe? Wtedy nikt nie zniszczy. Mlodoc musi sie wyszumiec.
ZgłośMiasto w wielu miejscach jest brudne, reakcja władzy zerowa - psy szczekają a karawana jedzie dalej tz. pensja wpływa na konta urzędników.
ZgłośPolicja jeździ autem w koło stawów często w godzinach 18-20. Młodzież w większości przypadków siedząca na schodkach tam na górze, jest spokojna. Jedynie te śmieci, ale one leżą miesiącami. Kilka osób zapadkudzi, a pozostałych się obwinia.
ZgłośNikt nie broni im się "integrować". Ale tacy "zintegrowani" mogliby po sobie posprzątać a nie robią trzodę i idą. No i właśniie przez takie bydło potem nie można sobie w parku usiąść i spokojnie wypić piwerka, bo zaraz policja będzie się czepiać. Debile no!
ZgłośNikt nie był święty.. Ale teraz niestety mlodzi ludzie a często i dzieci,,integrują," się przy alkoholu i innych g....ch a później ich młode móżdżki tracą kontrolę nad wszystkim,nie szanują niczego,śmiecą,załatwiają się pod oknami ...smutne to i przerazajace..i pomimo wielkiej tolerancji trudno przejść obok czegoś takiego...
ZgłośStary chlał tanią gorzałę na zamku w młodości, ale teraz jak młodzi wychodzą i sie integrują to wielki problem. Wiadomo, powiedzą że oni byli grzeczni i kulturalni ale nie oszukujmy się, na starość przeszkadza nawet czubek własnego nosa. Młodzi siedzieć w domu i grać na telefonach a nie siedzieć na dworze i sie integrować !!!
Zgłoś














