
Oleśnicki radny Paweł Bielański (Oleśnica Razem, Nowa Nadzieja) skrytykował samorządowców z komitetu Adama Horbacza - Marka Kamaszyłę oraz przewodniczącego Aleksandra Chrzanowskiego.
W opublikowanym na Facebooku wpisie stwierdził, że obaj radni przebywali w marcu w partnerskim dla Oleśnicy Jaunay-Marigny we Francji. Odbywały się tam Targi Wina i Miodu.
Według Bielańskiego, bilety lotnicze kosztowały 6 400 zł. Ponadto stwierdził, że Marek Kamaszyło z budżetu miasta wziął 5 000 zł zaliczki, a potem dobrał jeszcze 890 zł. Przewodniczący miał natomiast dostać 1204 złote.
- Radni burmistrza w tym temacie byli wyjątkowo skromni i o swoich sukcesach na arenie międzynarodowej milczą. A ponoć niektórzy zostali nawet intronizowani do bractwa winnego Tire Douzils! - wyśmiewał Paweł Bielański.
Wpis zilustrował fotomontażem z wizerunkami radnych nawiązującym do filmu "Wniebowzięci". - Zdrowie podatników! Tylko nie zakrztuście się przy płaceniu podatków, bo ktoś musi sfinansować włodarzom kolejne podniebne wojaże - podsumował P. Bielański.
Na wpis zareagowała miejska skarbnik Joanna Jarosiewicz.
* * *
(...) Wyjaśniam, iż radny Paweł Bielański sugerując, iż delegacja kosztowała ponad 13 tys. zł, a radni polecieli do Francji samolotem, mija się z prawdą.
Po pierwsze: radni Aleksander Chrzanowski i Marek Kamaszyło pojechali tam samochodem, dlatego wzięli zaliczkę na paliwo i nocleg po drodze.
Z kolei bilet lotniczy został kupiony dla Andrzeja Gołoty na jego wizytę na Gali Boksu w Oleśnicy i został sfinansowany w ramach środków Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego i zakup ten nie ma nic wspólnego z wizytą w mieście partnerskim.
Pan radny Bielański złożył 4 maja wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej dowodów księgowych związanych z wizytą radnych we Francji oraz zakupem biletu lotniczego. Czas na odpowiedź zgodnie z ustawą mamy do 18 maja. Wniosek trafił do mnie, przygotowaliśmy dokumenty, część danych musieliśmy zanonimizować (adresy, numery rachunków). Odpowiedź miała zostać udzielona po weekendzie, chcieliśmy w niej rozwiać wątpliwości pana radnego, ale zamiast poczekać na kopie dokumentów urzędowych radny wolał wysnuć własne wnioski. Zaliczki w kwocie 5.000 zł, 809 zł i 1.204 zł (łącznie 7.013 zł) zostały rozliczone zgodnie z przepisami dotyczącymi podroży służbowej radnego odbytej samochodem. Rozliczono koszty noclegów, opłat autostradowych oraz diet.
Kończąc odniosę się i ja do cytatu z kultowego filmu Andrzeja Kondratiuka: „Człowiek musi sobie od czasu do czasu polatać” – byle nie odleciał za wysoko.
Joanna Jarosiewicz
* * *
Paweł Bielański bez jakichkolwiek wyjaśnień usunął już swój post z Facebooka. Marek Kamaszyło zamieścił żartobliwą odpowiedź. - Ciąg dalszy pięknego snu detektywa Pawła Bielańskiego. S-22 - to właśnie takim samolotem udaliśmy się z przewodniczącym Rady Miejskiej w Oleśnicy Panem Aleksandrem Chrzanowskim do miasta partnerskiego (oczywiście bez uzbrojenia) - ripostuje.
AKTUALIZACJA, godz. 12:10
Radny Paweł Bielański opublikował nowy wpis. - Dziś dowiedzieliśmy się z komunikatu prasowego, że radni klubu burmistrza pojechali na targi wina i miodu samochodem (...). Należy się zatem sprostowanie. Co niniejszym czynię. Mógłbym się tłumaczyć, że to był "BŁĄD PISARSKI" , tak jak Urząd Miasta wyjaśniał błędy w pewnej umowie na lokal w rynku. Ale nie róbmy sobie żartów z poważnej międzynarodowej delegacji - napisał.
- Zatem wycieczka odbyła się nie samolotem, a samochodem. Przepraszam, ale mój błąd wynikał, z otrzymanej odpowiedzi na zapytanie radnego, w którym, gdy poprosiłem o dokumenty z rozliczeń wycieczki radnych odesłano mnie do Wydziału Finansowego. (...) Skarbnik informuję, że radni Aleksander Chrzanowski i Marek Kamaszyło pojechali tam samochodem. I jest to pierwsza informacja władz miasta o tej delegacji.
Pytanie do Pani Skarbnik: na wycieczce we Francji było tylko 2 radnych z klubu burmistrza? Czy byli inni? "Co zaszło na winobraniu, nie wychodzi w sprawozdaniu": Choć przewodniczący Chrzanowski co sesję zdaje sprawozdanie ze swojej działalności, to o francuskich wojażach jakoś nie wspomniał. Ani słowa. Cisza absolutna. Nie wiadomo ile osób liczyła delegacja i ilu było radnych? Podobno trzech - dodał. Oświadczył też, że czeka na wyjaśnienia w tej sprawie.
rd
Komentarze (67)
Pani Jaroszewicz. Pamiętam jak panią ściągnięto do urzędu i jaki początkowo etat pani piastowała. Ale teraz napiszę coś po czym powinna pani poddać się do dymisji. W Szwecji nie ma zaświadczeń o niezaleganiu z podatkami. W Szwecji jest tzw wyciąg z konta i historia. Urząd wydaje zaświadczenie . Żaden debil nie tłumaczy się, że ma a 7 , 14 czy jeszcze więcej dni. Po prostu pracownik w dowolnym urzędzie wchodzi w rozliczeniu i je drukuje w mojej obecności. Do tego takie zaświadczenie jest bezpłatne. Ile czasu zajmuje wam wydanie takiego zaświadczenia. Oczywiście w przypadku kiedy nie reprezentuje mnie radny lub inny pracownik urzędu ? Zamiast teraz bić pianę trzeba było niezwłocznie udzielić radnemu informacji. A nie teraz wielkie oburzenie i winna na radnego. Słusznie pan Paweł napisały, że nie będzie z siebie robił debila i nie będzie tłumaczył się oczywistą pomyłka pisarką. Później napiszę jakie błędy pani popełniała jako dyrektor ZBK i jak musiałem to wszystko korygować . Czas na emeryturę. Nie pisze , że na zasłużoną bo jest pani na utrzymaniu mieszkańców KOleśnicy.
ZgłośTych niespełnionych obietnic jest od cholery, no ale zasadnicze pytanie brzmi, dlaczego wynajmuje się lokale miejskie za skandalicznie niską stawkę?
ZgłośFakt, niech już otworzą wreszcie ten Dworzec I kregielnię bo to lekki wstyd jest dla obecnych władz.
ZgłośDziś Dzień Europy a władze miasta, które "współpracują" z Niemcami, Francuzami i Czechami milczą jak grób. Zapewne nawet o tym fakcie nie wiedzą - prawdziwi pozoranci.
ZgłośJak by zabrali i radnego Bielańskiego to by był cicho tylko we Francji byłby wstyd. Pewnie we Francji nie wiedzą co to za patologia kibicowska
ZgłośDo Bąk Robertowicz. Bądź spokojny, Pan Paweł to najlepszy, najaktywniejszy radny ostatniej dekady, zadaje pytania bo są wątpliwości, i slusznie. Większy problem mamy z opcją obecnie rządzącą Oleśnicą, nikt nie zadaje pytań o realizację obietnic wyborczych, bo wszyscy zrozumieli , że w tym temacie jest bardzo słabo. Czekamy z niecierpliwością na otwarcie kręgielni na Dworcu PKP, może wtedy będziemy mogli jakoś wytłumaczyć burmistrza z jego bezsilniści.
ZgłośOczywiście można lubić bądź nie Bielańskiego, ale właśnie takich ludzi potrzeba w samorządach. Ludzi, którzy patrzą władzy na ręce i zadają niewygodne pytania. Mam prawo wiedzieć!
Zgłoś













