
* * *
Szanowni Państwo,
dziękuję za opublikowanie oraz nagłośnienie sprawy dotyczącej sytuacji mojej oraz innych mieszkańców osiedla, którzy czują się zastraszeni. Doceniam skalę zainteresowania tematem, ponieważ rozgłos w tej sytuacji ma istotne znaczenie.
Chciałbym przekazać kolejne informacje dotyczące zdarzeń. (...) po publikacji materiału, jeden z sąsiadów – wcześniej opisywany jako osoba wyrzucająca przedmioty przez okno, kierująca wulgarne słowa wobec przechodniów, w tym dzieci, a także uczestnicząca w pobiciu mojej osoby i kierowaniu gróźb karalnych – w godzinach popołudniowych próbował dostać się do mojego mieszkania. W tym czasie przebywałem w pracy, natomiast w lokalu znajdowała się moja matka oraz brat. Mężczyzna dobijał się do drzwi, wykrzykując groźby ich zniszczenia oraz kierując wulgarne i agresywne wypowiedzi pod adresem domowników. Po kilku minutach, w obliczu braku reakcji i zapowiedzi wezwania policji, oddalił się z miejsca zdarzenia.
Na miejsce został wezwany patrol policji, który sporządził notatkę służbową i poinformował o podjęciu czynności zmierzających do ustalenia miejsca pobytu tej osoby. Tego samego dnia wieczorem, według relacji innych mieszkańców, mężczyzna ponownie przebywał na terenie osiedla, gdzie kierował groźby pod adresem mieszkańców, w tym zapowiedzi podpalenia. Policja została ponownie powiadomiona, jednak nie doszło do zatrzymania.
(...), mój brat wracając z pracy został zaczepiony przez grupę osób powiązanych z opisywanymi zdarzeniami. Jeden z mężczyzn kierował wobec niego oraz naszej rodziny groźby, zapowiadając dalsze działania o charakterze przemocowym. Również w tym przypadku nie doszło do zatrzymania sprawcy.
W związku z powyższym planujemy złożenie kolejnego oficjalnego zawiadomienia na komisariacie policji. Obecna sytuacja budzi poważne obawy o bezpieczeństwo mieszkańców i rodzi pytania o skuteczność podejmowanych działań w podobnych przypadkach.
Z poważaniem,
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)
* * *
Zobacz też:
- Życie na socjalu. Imprezy, zakłócanie porządku, napaść i awantury
- Problemy w bloku przy Kleeberga. Oleśnicka policja odpowiada
rd
Komentarze (4)
Jemu trzeba pomoc, chłopak się stacza w narkomanii, zamknąć go i pomoc w leczeniu
ZgłośJak zwykle musi się coś złego wydarzyć, żeby służby podjęły jakiekolwiek działanie. A potem lament, że można było tego uniknąć.
Zgłoś












