
W miniony piątek w Piszkawie w gminie Oleśnica jedna z mieszkanek natknęła się na niepokojące znalezisko podczas porządkowania strychu swojego domu. Na miejsce wezwała służby. Policja i straż pożarna stwierdziły, że przedmiot nie stwarza zagrożenia.
Jak się dowiedzieliśmy, była to igła radowa. To historyczne narzędzie medyczne stosowane w brachyterapii, zawierające izotop radu, które umieszczano bezpośrednio w tkance nowotworowej, niszcząc ją promieniowaniem. Obecnie stosuje się bezpieczniejsze igły do brachyterapii z nowoczesnymi izotopami lub igły fotonowe, będące w fazie badań, które deponują dawkę promieniowania X w guzie.
- 27 marca 2026 r. dyżurny Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych Państwowej Agencji Atomistyki otrzymał zgłoszenie o posiadaniu starej igły radowej do brachyterapii. O zgłoszeniu – zgodnie z procedurą – poinformowano Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu, które skierowało na miejsce służby w celu przeprowadzenia pomiarów. Wstępne wyniki pomiarów nie wskazują na obecność źródła promieniotwórczego i wykluczają skażenia. Obecnie przedmiot jest zabezpieczony i pod ochroną służb działających na polecenie Wojewody Dolnośląskiego. Decyzja o dalszym losie przedmiotu leży w gestii kierującego działaniami (czyli wojewody). To rutynowe procedury – do czasu przeprowadzenia pomiaru i podjęcia decyzji, zachowuje się środki ostrożności wobec materiałów o podniesionej mocy dawki. Za zabezpieczenie miejsca odpowiedzialny jest wojewoda, jako kierujący akcją i powinno być ono realizowane zgodnie z wojewódzkim planem postępowania awaryjnego - informuje Państwowa Agencja Atomistyki.
rd












