Zmienia się prokurator w śledztwie ws. zajścia w oleśnickim szpitalu
Aktualnościdzisiaj o 19:50Komentarzy: 3
Europoseł i kandydat na prezydenta Grzegorz Braun w kwietniu zeszłego roku interweniował w oleśnickim szpitalu. Chodziło o temat aborcji wykonywanych w jednostce. Prokuratura nie dopatrzyła się naruszeń prawa w tym zakresie. Na miejscu obecna była również policja. Politykowi towarzyszył m.in. poseł Roman Fritz.
Dyrekcja placówki wskazywała, że była "blokowana" i nie mogła opuścić pomieszczenia sekretariatu na czwartym piętrze budynku. Atmosfera była bardzo nerwowa. Policjanci zgodzili się na miejscu przyjąć zawiadomienie od posłów. Dopiero potem wicedyrektor Gizela Jagielska opuściła sekretariat i wróciła do pacjentów.
Niedawno prokuratura we Wrocławiu miała postawić zarzuty dla Brauna. Ten jednak złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy prokurator Karoliny Stockiej-Mycek. Przed wejściem do prokuratury Braun oświadczył, że lekarze, którzy dopuszczają się aborcji powinni być eliminowani z zawodu. Uznał, że prokuratura ściga niewłaściwe osoby. Jak powiedział, złożył zawiadomienie na prokurator prowadzącą jego sprawę, w którym zarzuca jej m.in. niedopełnienie obowiązków. Uznał, że zamiast ścigać morderców, prokuratorka "nęka obrońców życia".
Śledczy odrzucili wniosek polityka, ale K. Stocka-Mycek nie będzie prowadziła już tej sprawy, ponieważ została oddelegowana do pracy wyżej - do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Nie zmienia to faktu, że Braun w najbliższym czasie zostanie wezwany na przesłuchanie, gdzie ma usłyszeć zarzuty.
rd












