
Europoseł i kandydat na prezydenta Grzegorz Braun w kwietniu interweniował w oleśnickim szpitalu. Chodziło o temat aborcji wykonywanych w jednostce. Na miejscu obecna była również policja. Europosłowi towarzyszył m.in. poseł Roman Fritz.
Dyrekcja placówki wskazywała, że była "blokowana" i nie mogła opuścić pomieszczenia sekretariatu na czwartym piętrze budynku. Atmosfera była bardzo nerwowa. Policjanci zgodzili się na miejscu przyjąć zawiadomienie od posłów. Dopiero potem wicedyrektor G. Jagielska opuściła sekretariat i wróciła do pacjentów.
- Komisja prawna Parlamentu Europejskiego opowiedziała się za uchyleniem immunitetu europosła Grzegorza Brauna. Jest to kolejny etap procedury dotyczącej podejrzenia popełnienia przez niego sześciu przestępstw - informowało niedawno TVP Info.
Dziś o godzinie 9.25 w prokuraturze pojawił się Grzegorz Braun. Został wezwany na przesłuchanie w sprawie dotyczącej wtargnięcia do szpitala w Oleśnicy i naruszenia nietykalności lekarki Gizeli Jagielskiej. Przed gmachem prokuratury pojawili się również sympatycy europosła, którzy zorganizowali pikietę prolife.
Zarzuty prokuratury wobec Brauna mają dotyczyć m.in. bezprawnego pozbawienia wolności lekarki w szpitalu w Oleśnicy, naruszenia jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenia słownego podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienia jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.
rd
Komentarze (3)
Zastanawiające jest dlaczego ten psychiczny jeszcze nie zasila grono podobnych oszołomów grających pod siebie w Tworkach ?
Zgłoś










