88 tysięcy do zebrania w miesiąc. Ewa zbiera środki na pilną operację!
Aktualnościdzisiaj o 10:00Komentarze Facebooka
* * *
Początki choroby
Pierwsze objawy pojawiły się już w 2013 roku. Z pozoru niegroźne sygnały okazały się zapowiedzią choroby, która w krótkim czasie zdominowała całe życie Ewy i jej rodziny. Diagnoza była jednoznaczna: złośliwy gruczolakorak podniebienia twardego.
Od tego momentu codzienność przestała być przewidywalna. Pojawił się strach, ból i konieczność podejmowania decyzji, na które Ewa nie miała czasu się przygotować.
Operacje
21 marca 2014 roku w Gliwicach przeprowadzono pierwszą operację rekonstrukcyjną z przeszczepem płata z ręki. Zabieg nie powiódł się z powodu zakrzepicy naczyń. Kilka dni później, 31 marca, konieczna była kolejna, jeszcze bardziej obciążająca operacja, tym razem z przeszczepem z drugiej ręki.
Był to początek długiej drogi leczenia, wypełnionej bólem, niepewnością i kolejnymi interwencjami medycznymi, które na trwałe odcisnęły się na zdrowiu Ewy.
Radioterapia i życie z konsekwencjami
Po operacjach Ewa przeszła 38 naświetleń radioterapii. Leczenie doprowadziło do powstania przetoki w podniebieniu, przez którą nie była w stanie spożywać posiłków. 28 sierpnia 2015 roku konieczne było zamknięcie przetoki oraz kolejna korekta płata.
Choć leczenie zakończyło się, jego skutki pozostały. Trudności z mową stały się codziennością, a każdy wypowiedziany wyraz wymaga wysiłku i koncentracji. Choroba odebrała Ewie swobodę komunikacji i poczucie normalności.
Powrót choroby po latach
Po jedenastu latach nowotwór powrócił. Ta sama diagnoza, ten sam strach i świadomość, że bez kolejnej, bardzo kosztownej operacji sytuacja będzie się pogarszać. Ewa znów stanęła przed leczeniem, które przekracza możliwości finansowe rodziny.
„Nie mam już siły przechodzić przez to sama. Boję się, że tym razem nie damy rady”.
Rodzina, która dźwiga ten ciężar razem
Choroba po raz drugi dotknęła nie tylko Ewę, ale całą jej rodzinę. Szczególnie trudno jest jej córce, która również zmaga się z lękiem i bezsilnością wobec sytuacji, jaka spotyka ich po raz kolejny, a mimo to każdego dnia wspiera mamę i jest przy niej w tej nierównej walce. To wsparcie jest bezcenne, ale emocjonalny ciężar, jaki spadł na najbliższych, jest ogromny i nieustannie obecny.
Codzienność pełna ograniczeń
Ewa nie pracuje. Problemy z mową i stan zdrowia uniemożliwiają jej funkcjonowanie zawodowe. Dom utrzymuje mąż, który od lat jest jej największym wsparciem, choć sam jest już skrajnie zmęczony tą walką. Choroba wyczerpała ich nie tylko fizycznie, ale i psychicznie.
Najprostsze czynności, rozmowa, kontakt z ludźmi, stały się źródłem frustracji i bólu. Jedyną chwilą wytchnienia pozostaje opieka nad ukochanymi psami, które dają Ewie namiastkę spokoju.
Potrzebna pilna pomoc
Zbiórka została założona, by umożliwić Ewie przejście koniecznej, kosztownej operacji po nawrocie nowotworu.
Rodzina ma tylko miesiąc, aby zebrać 88 tysięcy złotych, bez których leczenie nie będzie możliwe.
To jedyna szansa na zatrzymanie choroby i odzyskanie choć części sprawności, głosu i godnego życia. Powrót raka po latach to drugi cios, którego nie da się udźwignąć w samotności.
Twoje wsparcie może sprawić, że Ewa i jej bliscy nie zostaną sami wobec choroby, która znów próbuje odebrać im przyszłość.
* * *
Zobacz też: Ewa Toszewska - internetowa zbiórka
rd











