Niebezpieczny spacer chłopców po zamarzniętym stawie. Młotek poszedł w ruch [WIDEO]
Aktualności9.01 o 20:33Komentarzy: 31
Dzisiaj czytelniczka zauważyła dwie młode osoby na zamarzniętym akwenie w Parku nad Stawami w Oleśnicy. Zdarzenie miało miejsce tuż przy wyspie. Jeden z chłopców uderzał młotkiem o taflę lodu.
- Niebezpieczna sytuacja. Speszyli się i poszli jak zauważyli, że są nagrywani - relacjonuje nasza rozmówczyni.
Nie wchodź na "zamarznięte" akweny! Zamarznięty lód to nie miejsce na spacery ani zabawy! Lód może wyglądać na bezpieczny, ale jego grubość jest nierówna i zdradliwa. Każdej zimy dochodzi do tragicznych wypadków. Pomyśl o sobie i swoich bliskich – nie ryzykuj, zostań na lądzie! Korzystaj tylko z bezpiecznych/zorganizowanych lodowisk! Mamy nadzieję, że ta informacja nigdy nie będzie potrzebna - informowała już wcześniej straż pożarna. Jeśli dojdzie do zagrożenia zdrowia bądź życia, zadzwońmy na numer alarmowy 112.
rd
Komentarze (31)
Ludzie dorośli i jak czytam że kiedyś jeździli na łyżwach to przychodzi jedna myśl, że starzy ludzie po czterdziestce kiedyś byli mało odpowiedzialni.
ZgłośNa tym stawie wszyscy jeździli na łyżwach. Dorośli faceci grali w hokeja, było super i jakoś nic się nikomu nie stało, tam jest płytko, a mrozy są od 2 tygodni, nie od 2 dni.
ZgłośKurła, kiedyś to było! Jakoś w 2004 może 2006 na Kruczej to na ślizgawkach się jeździło, a tu spina o staw co ma raptem pół metra głębokości
ZgłośMasakra z tymi ludźmi, dawniej się grało w hokeja po rowach a teraz nagrywa się z.j.e.b.a.n.e filmiki jak ktoś chce coś zrobić bądź się pobawić. Najlepiej telefon i komputer.
ZgłośBrawa dla nagrywającej. Może odechce się ludziom chodzenia po dworze. W taką pogodę lepiej grać w grę.
ZgłośOd kiedy pamiętam zimą po kilkudniowym mrozie chodziło się na wyspę i nikt nie robił z tego afery. Ale cóż jak ludzie mają się bać to niech się boją.Zestrachane społeczeństwo jest bardziej posłuszne. Ostatnio sąsiad zwierzył mi się , że od dziesięciu lat nie pali w kominku bo się boi kontroli.A inny kominek chce przerobić na schron.
ZgłośW latach 90 chodziłam nad stawy z połową dzieciaków z podwórka na łyżwy lub poślizgać się na butach. Nikt nie robil sensacji z tego, że dzieci wchodziły na lód. Nikt nie nagrywał normalnych zabaw zimowych I nie wysyłał do gazety bo ludzie byli normalni. Dziś to jakieś dziwaki szukające sensacji i uznania. Tak, w zimie dzieciaki pchały się na lód, pchają i pchać będą. Są od kilku dni mocne mrozy i ten płytki 1,2 m staw z pewnością jest zamarznięty. Idź szukać złotego pociągu a nie łebków nagrywasz.
Zgłoś










