"Pisowski kret" w oleśnickiej prokuraturze? Najnowsze ustalenia "Wyborczej"
Aktualnościwczoraj o 13:05Komentarzy: 39
Artykuł Marcina Rybaka pt. „Pisowski kret w prokuraturze. Przekazywał informacje ze śledztwa ws. Jagielskiej do prawicowego radia Wnet” w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” przedstawia serię wydarzeń wokół głośnego śledztwa prokuratury w Oleśnicy dotyczącego aborcji wykonanej w dziewiątym miesiącu ciąży u pani Anity, której nienarodzone dziecko cierpiało na nieuleczalną, śmiertelną chorobę kości. Reportaż Pauliny Nodzyńskiej opisał tę sprawę w marcu, co doprowadziło prokuraturę oleśnicką do wszczęcia postępowania, a w konsekwencji wywołało szeroką debatę publiczną i polityczną. W kwietniu europoseł Grzegorz Braun wraz z grupą zwolenników wtargnął do szpitala w Oleśnicy i przetrzymywał lekarkę Gizelę Jagielską, która wykonała zabieg, co doprowadziło do decyzji Parlamentu Europejskiego o uchyleniu jego immunitetu i zamiaru postawienia mu zarzutów.
W grudniu w Radiu „Wnet” dziennikarz Jakub Pilarek informował o rzekomym umorzeniu śledztwa. Kolejnego dnia Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu wydała oficjalny komunikat. Sześć dni później na portalu X pojawił się wpis z konta zawieszonego wiceszefa Prokuratury Krajowej Michała Ostrowskiego, który – jak sugeruje „Gazeta Wyborcza” – mógł być przypadkowo opublikowaną prywatną wiadomością od informatora z prokuratury w Oleśnicy. W poście tym padały oceny politycznych poglądów prowadzącej śledztwo prokurator Beaty Ciesielskiej i sugestie, że miała ona ulec naciskom, by umorzyć sprawę. Ostrowski miał też wskazać, by przekazać tę informację dziennikarzowi radia Wnet. Wpis szybko usunięto, ale „Wyborczej” udało się uzyskać jego zrzut.
Prokurator Ciesielska stanowczo zaprzeczyła, by jakiekolwiek naciski wpływały na jej decyzje, podkreślając, że prowadziła sprawę niezależnie. Również udział Katarzyny Kwiatkowskiej z Prokuratury Krajowej ograniczał się, według Ciesielskiej, do analizy materiału i formułowania opinii prawnej, nie zaś kierowania końcowym rozstrzygnięciem. Prokuratura Krajowa w komunikacie wskazała, że analiza akt objęła ocenę prawną dopuszczalności zabiegu z uwzględnieniem stanowisk instytucji medycznych i etycznych.
Tekst zwraca również uwagę, że mimo obowiązujących od 2016 roku przepisów umożliwiających wydawanie prokuratorom wiążących poleceń, w tej sprawie takie polecenie nie zostało wydane. Artykuł kończy się przypomnieniem, że Michał Ostrowski publicznie zapowiadał powrót do śledztwa w przyszłości, po ewentualnej zmianie układu politycznego w prokuraturze.
rd, źródło: Gazeta Wyborcza
Komentarze (39)
sygnalista jest to czekam co szuka sensacji naprzyklad w zakładzie pracy .M..... ..
ZgłośLekarka i pacjentka powinny już dawno zgłosić to jak są w Polsce nękania do Strazburga. Lekarka uratowała życie ciężarnej kobiecie zgodnie z prawem RP życie ciężarnej kobiety jest zawsze nadrzędne względem egzystencji płodu do samego końca trwania ciąży. Dlaczego w takim razie obie kobiety są w tak bezczelny sposób przez władze tego kraju nękane? Najpierw kobieta cieżarna zanim dotarła do lekarki w Olesnicy była poddawana w innym szpitalu nieludzkiemu i okrutnemu traktowaniu nie uzyskała tam pomocy medycznej w sytuacji zagrożenia jej życia!
ZgłośOj tak...za PRL aż do 1989 r. za brak sukcesów władzy i dobrobytu obywateli odpowiali sabotażysci sanacyjni. Teraz pisowskie krety. Brawo wy Wyborcza. Buhahah
ZgłośJest nowy trend w tym pierdziszewie, mlodzież jeździ do Namysłowa bo tam dużo się dzieje.
Zgłośbla...bla...bla!!! Czyli przykleiło się guwno statku I KRZYCZY PŁYNIEMY!!!
Zgłoś












