
Wczoraj około godziny 19 kierowca samochodu osobowego wjechał na przejazd kolejowy na ulicy Wiejskiej w Oleśnicy. Zgodnie z przepisami, powinien jak najszybciej opuścić to miejsce, nawet kosztem wyłamania szlabanów.
Jak się dowiadujemy, sporo ryzykował. - Po przejeździe pociągu rogatki zaczęły się podnosić, jednak zatrzymały się w połowie. W tym momencie kierowca wjechał na przejazd i zatrzymał się na torach, mimo że sygnały świetlne cały czas wskazywały czerwone światło. Po chwili rogatki ponownie zaczęły się opuszczać, a kierowca nadal pozostawał na torach. Gdy szlabany zamknęły się całkowicie, cofnął pojazd do rogatki, tak jak widać na zdjęciu, i czekał. Przejeżdżający pociąg minął go dosłownie o kilka centymetrów - relacjonuje świadek zdarzenia i wskazuje, że kierowca spowodował duże zagrożenie.
rd
Komentarze (26)
Mógł rozpalić ognisko na torach dając dymne znaki maszyniście tak się robi w Szwecji
ZgłośDwa tysiące i piętnaście punktów na początek już zarobił. Stracił raczej.
Zgłoścoraz więcej bezmózgów dorwało sie do pojazdów.. Zamiast ominąć połówkę szlabanu (jak już wjechał jak cep) to idiota czeka na pociąg..
ZgłośMichał # a może to był polak patryjota chodzący do kościoła, o poglądach prawicowych,aty jesteś ruski troll
Zgłoś











