Nocna bijatyka przed monopolowym. Niespodziewany atak i utrata przytomności [WIDEO]
Aktualności14.07.2025 o 07:00Komentarzy: 90
W nocy z 7 na 8 czerwca, po godzinie 1:20, przy jednym ze sklepów w pasażu handlowym przy ulicy Wileńskiej w Oleśnicy doszło do brutalnego incydentu. Na miejsce została wezwana policja, która rozdzieliła uczestników zajścia, a zespół ratownictwa medycznego przetransportował nieprzytomnego mężczyznę do szpitala.
Portal MojaOlesnica.pl dotarło do nagrania z monitoringu oraz przeprowadził rozmowę z poszkodowanym mężczyzną, panem Sebastianem. Z materiału wynika, że został on uderzony przez stojącą osobę. Potem w podobnym czasie rozpoczęła się wymiana ciosów pomiędzy agresorem a jego znajomym.
Jak wynika z relacji pana Sebastiana, wracali z imprezy i udali się do sklepu. W pobliżu znajdowała się grupka osób. - Jedna z tych osób powiedziała coś w moim kierunku. Cofnąłem się, żeby zapytać, o co chodzi, ale zanim zdążyłem się zorientować, dostałem cios - relacjonuje poszkodowany.
Skutki ataku są poważne. - Wylądowałem w szpitalu, byłem tam przez dwa tygodnie. Przez sześć dni byłem nieprzytomny. Mam krwiaka w głowie, codziennie boli mnie kark i głowa. Czeka mnie dalsze leczenie - dodaje. Mężczyzna podkreśla, że nie zna napastnika. Obecnie nie jest w stanie wykonywać pracy zawodowej. Pracował jako elektromechanik i serwisował floty pojazdów dla lokalnych firm. Jak zaznacza, jego niezdolność do pracy może potrwać co najmniej pół roku. Poszkodowany przyznał, że jego zaufanie do bezpieczeństwa po zmroku w Oleśnicy zostało zachwiane. Twierdzi, że napastnikami byli Polacy.
Czy oleśniczanie mogą się czuć bezpiecznie? Czy policja monitoruje miejsca, gdzie potencjalnie może dochodzić do takich zdarzeń? - Oleśniczanie mogą czuć się bezpiecznie, bo nocne patrole są oddelegowane głównie do pilnowania porządku publicznego. Ta sytuacja, o której mówimy, była incydentalna - powiedziała nam mł. asp. Karolina Walczak z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Zapewniła, że w przypadku opisywanej sytuacji trwa postępowanie na podstawie otrzymanego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jest ono na wczesnym etapie.
rd
Komentarze (90)
W Szwecji nie ma bijatyk. Za to mamy strzelaniny. Nowoczesność a nie paleolit jak w Polsce. A no i wybuchy też mamy
ZgłośPan Sebastian tak się tuli do tego człowieka, że możliwości są trzy - jest upojony i nie kontroluje swojego ciała, jest głuchy i bardzo się przybliża bo nie dosłyszy, szuka guza. Stawiam na to trzecie.
Zgłoś"Napastnikami byli Polacy". No gdyby nie byli to pan Sebastian dostałby kosę w żebra.
ZgłośGdzie właściciel lub pracownicy sklepu nikt nie potrafi zidentyfikować napastników ????????????Przecież ktoś musiał wcześniej widzieć te osoby
ZgłośNik nikomu nie każe łazić po nocy albo szlachetnie się bić albo siedzieć w domu Tak teraz będzie sam Nawrocki to popiera
ZgłośNie, nie można czuć się bezpiecznie w naszym mieście. Małolaci się rozpasli, dlatego noszę przy sobie kosę i gaz, niech tylko mnie ktoś ruszy.
Zgłoś












