Dlaczego nie chcą fermy drobiu? Radny Piotr Mysiorek wyjaśnia
Aktualności23.05.2025 o 07:00Komentarzy: 52
Zgodnie z dokumentacją, ferma miałaby powstać tuż za zabudowaniami Osady Leśnej. - Cały ruch samochodowy, zarówno dostawy paszy, jak i wywóz odpadów, miałby odbywać się przez wąską drogę przebiegającą przez miejscowość - wyjaśnia radny Piotr Mysiorek. Według zapowiedzi inwestora, codziennie przez wieś miałoby przejeżdżać około 20 ciężarówek w jedną stronę, co oznacza łącznie około 40 kursów dziennie.
Mieszkańcy obawiają się nie tylko wzmożonego ruchu i jego wpływu na stan techniczny starych budynków, ale również uciążliwości zapachowych i degradacji środowiska.
Przeciwnicy inwestycji argumentują, że jej lokalizacja jest szczególnie nieodpowiednia – teren ten sąsiaduje z lasem, w którym znajduje się siedlisko bobrów i inne gatunki chronione. Osada Leśna była rozważana jako potencjalny obszar rozwoju funkcji rekreacyjnych, co – zdaniem mieszkańców – nie współgra z profilem przemysłowej hodowli drobiu.
To nie pierwsza taka sytuacja w tej części gminy. W 2013 roku mieszkańcy skutecznie zablokowali plan budowy fermy norek. Tamto doświadczenie mobilizuje lokalną społeczność również dziś. - Nie chcemy blokować wszystkich inwestycji. Wiemy, że są potrzebne, ale lokalizacja musi być przemyślana. Gmina Oleśnica ma wystarczająco dużo przestrzeni, by wyznaczyć bardziej odpowiednie miejsce - mówi radny.
Obecnie trwa postępowanie administracyjne w Urzędzie Gminy Oleśnica. Mieszkańcy, nie chcąc czekać na dalszy rozwój sprawy, rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją sprzeciwiającą się inwestycji. Formularze dostępne są m.in. w lokalnych sklepach w Poniatowicach i Ligocie Polskiej.
Z kolei dziś o godzinie 19:30 w świetlicy wiejskiej w Osadzie Leśnej odbędzie się spotkanie mieszkańców. - Spotykamy się, by porozmawiać o sytuacji, zapoznać się z dokumentacją i przedstawić najnowsze informacje z gminy. Będzie też sołtys miejscowości - zapowiada Mysiorek.
Sprawa budowy fermy drobiu w Osadzie Leśnej pozostaje otwarta. Mieszkańcy deklarują gotowość do dalszych działań, aby – jak podkreślają - chronić swoje otoczenie, zdrowie i jakość życia.
rd
Komentarze (52)
Wpis z 8:48. Przeciętny mieszkaniec Oleśnicy oddaje dziennie około 30 dkg stolca. Rocznie daje to około 100 kg. Przy ok 37 tys mieszkańców daje to około 3 700 tys kg i co się z tym dzieje ? Rocznie te 3 700 ton trafia na wasze pola przez pośredników. I to wieśniakom nie przeszkadza. Ciekawa etyka wieśniaków.
ZgłośBudowa 150 domów za torami w Poniatowicach nie przeszkadza, ale kurniki x km dalej już tak.
ZgłośLudzie mają rację nie dać budowy takiej fermy mieszkałem kiedyś przy dwóch kurnikach. To można było zdechnąć.a tu milion sztuk ??? Żenada. Jak na to można pozwolić. ????
ZgłośSzkoda tylko,że wcześniejszy radny nie działał:?( Tak jak działa radny Mysiorek;) Brawo panie Piotrze
ZgłośMieszkańcy mają rację. Sąsiedztwo takiej przemysłowej fermy (milion sztuk!) to zabójstwo: smród, brud i plaga szkodników - od wstrętnych uciążliwych much do szczurów. Takie coś nie ma prawa zatruć życia ludziom, którzy w tej miejscowości zamieszkali - niektórzy od pokoleń, inni od niedawna. Oni mają rację, a szemrany inwestor niech wybuduje to sobie pod swoim własnym domem.
ZgłośJak sama zauważyłaś sama do tego doprowadziłaś... głosując hehe Nie mieszkasz w Osadzie Leśnej więc się nie wypowiadaj co ma tam powstać . Lataj po Twardogórze i tam sobie sap że źle zagłosowałaś. Jak widać mieszkańcy Osady Leśnej mają więcej oleju w głowie skoro potrafią blokować inwestycje , które utrudniają życie ... Ola i zw z kolei będą mówić ludziom gdzie mają mieszkać, jak mają mieszkać i w jakich zapachach przebywać hahaha . Zw chyba jednak nie rozumiesz . Kogo obchodzi co się w Oleśnicy dzieje skoro dotyczy to Osady Leśnej ? Skoro mieszkańcom coś się nie podoba to mówią o tym głośno a nie tak jak wy jączki żale tylko na portalu bo nie potraficie walczyć o swoje hehe. Jednak miastowy głupszy od wieśniaka ...
Zgłoś












