Kupiła gadżety na pokazie, firma nie chce zwrócić pieniędzy. Sprawa w prokuraturze
Aktualności22.05.2025 o 07:00Komentarzy: 21
Pewna kobieta wybrała się na bezpłatne badania wzroku do Twardogóry i wróciła do domu ze sprzętem zakupionym za 15 tysięcy złotych. Na tego typu spotkania zazwyczaj zapraszane są osoby starsze lub w średnim wieku. Pracownicy infolinii mają do nich numery telefonów z różnych baz danych i obiecują też często jakiś podarunek. Niestety, to tylko pretekst, aby sprzedać drogie gadżety, które są warte o wiele mniej.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie od rzecznika praw konsumentów i poszkodowanej kobiety, która zakupiła szereg sprzętów. Chciała odstąpić od umowy. Ustaliła, gdzie ma zwrócić towar, odesłała i do tej pory nie odzyskała pieniędzy. Zapłaciła tylko połowę - relacjonuje Beata Ciesielska, Prokurator Rejonowa w Oleśnicy.
Warto też z rezerwą podchodzić do zakupów rzeczy w trakcie pokazów. Zgodnie z prawem konsument, który zakupił produkty podczas prezentacji poza lokalem przedsiębiorcy ma prawo odstąpić od takiej umowy w terminie 14 dni bez podawania przyczyny i ponoszenia kosztów.
rd
Komentarze (21)
Byłem kilka razy na takich pokazach najczęściej w sanatorium, z ciekawości jak to wygląda. Nigdy niczego nie kupiłem. Dziwię się jak ludzie łykają ten kit. Ceny 4-5 razy wyższe niż w sklepie. Mam sąsiadkę, która jeździ po sanatoriach i też naciąga ludzi na jakieś cudowne suplementy i inne cuda. Nigdy bym od niej nic nie kupił znając jej charakter. Ale jest zaradna i powodzi jej się dobrze.
Zgłoś
















