
Wprowadzone zmiany dotyczą przede wszystkim częściowej waloryzacji opłat za postój samochodów. Bez zmian pozostaje opłata za pierwsze 30 minut, która nadal wynosi 1 zł. Zmianie ulegają jednak stawki za kolejne okresy parkowania. Druga rozpoczęta półgodzina będzie kosztować 1,50 zł, co w rezultacie podnosi łączną opłatę za pierwszą godzinę postoju z 2 zł do 2,50 zł. Podwyżki obejmują także kolejne godziny – druga godzina będzie kosztować 3 zł (dotychczas 2,40 zł), trzecia 3,50 zł (dotychczas 2,80 zł), natomiast za czwartą i każdą następną godzinę opłata wzrośnie z 2 zł do 2,50 zł. Całodzienny postój w godzinach działania strefy będzie kosztował 12,50 zł zamiast dotychczasowych 10 zł.
Zmiany obejmują również opłaty abonamentowe. Abonament typu M (dla mieszkańców) wzrasta z 10 zł do 12,50 zł miesięcznie. Abonament typu P (dla pracowników) podrożeje z 40 zł do 50 zł miesięcznie, natomiast abonament typu O (dla osób prowadzących działalność gospodarczą) wyniesie 105 zł za jeden miesiąc (wcześniej 80 zł) lub 250 zł za trzy miesiące (wcześniej 200 zł).
Sekcja Dróg Miejskich informuje, że wprowadzenie nowych stawek to także element przygotowań do ogłoszenia kolejnego przetargu na operatora Strefy Płatnego Parkowania w Oleśnicy. Szczegółowe informacje dotyczące zasad korzystania ze strefy są dostępne na stronie internetowej operatora: www.olesnicaspp.pl.
rd
Komentarze (22)
Zabili rynek dechami bo im przeszkadzał hałas. W ratuszu ma być cisza i spokój a pomyśleć o przepracowaniu to już za wiele, nie dla naszych Panów praca i pomoc ludzia w Oleśnicy.
ZgłośZbierają na migrantów póki Trzask nie podpisał lojalki o podatkach Mentzena. :)
ZgłośDo @C40. Ja sprawnej inaczej radzie złożyłem pewną propozycję. Nie twierdzę, że była idealna. Ale bazuję na doświadczeniach z innych państw. Można było ograniczyć czas parkowania w niektórych miejscach newralgicznych do pewnego czasu. W Niemczech czy Szwecji wykładasz za szybę kartę parkingową pokazującą rozpoczęcie czasu parkowania. I służby co jakiś czas sprawdzają czy czas nie jest przekroczony. W Sztokholmie obce auta za wjazd płacą. Opłaty są różne w zależności od czasu i miejsca. Na wjeździe wyświetla się aktualna cena i sczytywane są Tablice. Opłata przychodzi do właściciela raz na jakiś czas. Ja mam auta na polskich tablicach więc nie płacę. Ale znajomi pilnują się i starają omijać Sztokholm lub nie wjeżdżać w najtrudniejszym czasie. I praktycznie nie ma korków w mieście. Na światłach stoisz praktycznie na jeden raz. A w Oleśnicy na takiej Bocka właściciele posesji wieszają na bramie wjazdowej znak zakazu. Po czym sami parkują na ulicy. Tym samym blokując miejsca parkingowe dla klientów wydziału komunikacji. A wystarczy tam postawić znak z ograniczeniem parkowania do 2 czy 4 godzin. I problem byłby rozwiązany.
ZgłośWiadomo kto zabił Rynek deskami ale żeby było śmieszniej ten człowiek dalej decyduje o wielu rzeczach w oleśnickim samorządzie. To jest właśnie Oleśnica w pigułce. Nie do uwierzenia.
ZgłośCzyli ceny europejskie. Praktycznie jak w Ovik. Tylko niestety zarobki oleśnickie. Wczoraj za cały dzień parkowania zapłaciłem 30 SEK.
ZgłośW 100 procentach popieram przedmówcę Dzika ! Miasto i mieszkańcy więcej by zyskali, jakby nie było stref pławnego parkowania.
ZgłośLudzie, do kogo macie pretensje? Tak głosowaliście w wyborach to macie. Za zabicie deskami Rynku ktoś powinien dostać nagrodę.
ZgłośIle z tej kasy trafia do prywatnych kieszeni a ile miasto do tego dokłada ?
Zgłoś
















