Co pokazały nagrania z Maski? Policja przeanalizowała zapis z kamer
Aktualności25.03.2025 o 07:00Komentarzy: 33
W nocy z 15 na 16 marca w oleśnickim klubie „Maska” przy ulicy Moniuszki w Oleśnicy miało dojść do awantury, która zakończyła się obrażeniami ciała u dwóch mężczyzn. Powodem zajścia było wejście do środka kobiety w kurtce, która chciała poprosić znajomego o wyjście na zewnątrz. Jak relacjonowała, była wyzywana przez ochronę.
- Wkroczyłem między nich i powiedziałem, że nie będzie się tak do niej odnosił i ma ją puścić. W tym momencie ten mniejszy ochroniarz złapał mnie za lewe ramię i zaczął mnie wyzywać od „frajerów” i „pe*****”, po czym kazał mi również „wypier*****” - opowiadał jej znajomy. Potem opowiadał, że doszło do rękoczynów ze strony ochroniarzy.
Zajście na zewnątrz widział inny znajomy. - Zaczęli ich wyzywać, wyrzucili na zewnątrz. Chciałem podnieść znajomą mi osobę i ich rozdzielić. Popchnęli mnie, wywróciłem się. Dostałem sześć, siedem kopniaków - usłyszeliśmy od drugiego poszkodowanego. Akurat w jego przypadku zakończyło się na poważnym złamaniu ręki i konieczności przeprowadzenia operacji w szpitalu.
- Po analizie nagrań z monitoringu chcemy sprostować niektóre informacje zawarte w artykule oraz przedstawić swoją wersję wydarzeń. Zdarzenie rozpoczęło się od sytuacji, w której nasz zleceniobiorca reagował na agresywne zachowanie jednego z gości. Potwierdzam, że doszło do pchnięcia „agresora”, w wyniku czego osoba ta upadła. Zdecydowanie zaprzeczam, jakoby miało miejsce „kopanie” rzekomego poszkodowanego, co jasno potwierdzają zabezpieczone przez policję nagrania z monitoringu - oświadczył przedstawiciel klubu, zapowiadając podjęcie kroków prawnych.
- Czynności dotyczące tej sprawy są w toku. Możemy jedynie powiedzieć, że pewne informacje przekazane nam przez osobe zgłaszającą różnią się od zapisu monitoringu. Będzie to szczegółowo wyjaśniane. Dla dobra prowadzonych czynności więcej informacji na temat chwilę nie przekazujemy. - przekazała nam asp. szt. Bernadeta Pytel, oficer prasowa Komendy Policji w Oleśnicy. Jak dodała, postępowanie nadal trwa i nie można przesądzać o kierunki, w jakim ono pójdzie.
Zobacz też: Pobici przez ochroniarzy oleśnickiego klubu Maska?
rd
Komentarze (33)
Zamknąć tą mordownie. Ten właściciel to jeszcze gorszy niż ta ochrona.
ZgłośCzyli klient kłamał że został skopany. Właściciel powinien mu sprawę cywilną wytoczyć za kłamstwa i zniesławienie.
Zgłoś











