
***
Jak co roku, w ubiegły czwartek dokonaliśmy oblotu terenu naszego nadleśnictwa, tym razem za pomocą śmigłowca. Plusem dodatnim było, że nie musieliśmy go zapalać na popych.
A stan naszych lasów, które z powietrza wyglądają zupełnie inaczej, niż z ziemi, również może napawać umiarkowanym optymizmem. Oczywiście, miejscami wysychają nam jesiony, nękane przez grzyba Hymenoscyphus fraxineus, czy też sosny i dęby, jednak jest spora poprawa w porównaniu do ostatnich lat, gdy posusz tych gatunków pojawiał się na naszym terenie w dużych ilościach. Widać natomiast skutki zimowej okiści, czyli połamane przez śnieg pojedyncze gałęzie drzew, głównie sosen. Ale to, zarówno w wymiarze gospodarczym, jak i ekologicznym, nie ma aż tak dużego znaczenia.
Nadleśnictwo Oleśnica Śląska
***

rd







