ogłoszenie
reklama
reklama
reklamareklamareklama
Dziś jest czwartek, 28 października. Imieniny Szymona, Tadeusza, Judy.
10℃
(zachmurzenie duże). Zobacz prognozę pogody

Oświadczenie Oleśnicy Razem ws. byłego sekretarza miasta

Aktualności14.10 o 11:19Komentarzy: 133
Oleśnica Razem opublikowało oświadczenie dotyczące zwolnienia Zbigniewa Rybaka z funkcji sekretarza miasta.


Michał Kociński z Oleśnicy Razem

***

STANOWISKO „OLEŚNICA RAZEM” W/S OKOLICZNOŚCI ZWOLNIENIA SEKRETARZA MIASTA.

"Społeczeństwo obywatelskie jest wtedy, gdy rodzina w domu dyskutuje, czy lepiej zbudować most czy szkołę" - powiedział śp. profesor Michał Kulesza, jeden z twórców polskiej samorządności. Nowoczesny i uczciwy samorząd - w dużym skrócie - miał według profesora opierać się na filarach niezależności i profesjonalizmu.

Tymczasem w Oleśnicy od kilku lat nie dyskutuje się o przewidywanych inwestycjach dla mieszkańców, lecz o etyce obecnie rządzących - lub raczej o jej braku. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że samorząd naszego miasta nie jest ani nowoczesny, ani uczciwy, jest za to skrajnie uzależniony od woli burmistrza, a tak daleko od profesjonalizmu jak dziś - nie był chyba nigdy w swej historii!

Panujący w strukturach władzy układ towarzyski może zniszczyć wizerunek każdego miasta. Nawet najbardziej rozbudowany aparat propagandowy nie zagłuszy skoku na stołki
i planowanej zemsty na urojonych "zdrajcach" Jana Bronsia - a to wynika naszym zdaniem ze wstrząsającego artykułu "Panoramy Oleśnickiej", w którym opublikowano złożone pod przysięgą zeznania jednego z najbliższych współpracowników obecnego włodarza.

W poprzedniej kadencji przekonania urzędników nie miały żadnego znaczenia dla władz. Wspólnym mianownikiem warunkującym owocną współpracę było dobro miasta i jego mieszkańców. Mimo istotnych niekiedy różnic liczył się wyłącznie profesjonalizm.

Najwyraźniejszym tego przykładem może być osoba pana Zbigniewa Rybaka, wieloletniego Sekretarza Miasta, który nie krył swoich politycznych poglądów, będących - najdelikatniej mówiąc - diametralnie odmiennymi od przekonań ówczesnej większości odpowiadającej za Oleśnicę.

Tymczasem z zeznań jednego z najbliższych współpracowników Jana Bronsia dowiadujemy się, że zwolnienie Zbigniewa Rybaka było zaplanowane już podczas kampanii wyborczej. To bardzo ciekawy wątek, ponieważ w tej samej kampanii Jan Bronś karmił wyborców frazesami o tym, że nie będzie żadnej vendetty, bo ludzie rzetelnie pracujący dla Oleśnicy są potrzebni i nie mają się czego obawiać!

Aby koleżanka Jana Bronsia mogła objąć intratną posadę nie zawahano się wysunąć zarzutów wobec Sekretarza Rybaka m.in. o przywłaszczenie mienia urzędu - zarzut ten w sposób zdecydowany prokuratura odrzuciła. Finalnie dla Marii Susidko stworzono etat naczelnika Wydziału Organizacyjnego - wcześniej nieistniejący, bo funkcję naczelnika w ramach jednego etatu skutecznie pełnił... sam sekretarz Rybak.

Na sztucznie utworzonym etacie polityczna sojuszniczka burmistrza zarabia ok. 153 tysięcy na rok. Nie ogłoszono nawet konkursu na to stanowisko! Nawiasem mówiąc, żaden inny naczelnik tyle nie zarabia, choć odpowiadają za bardzo ważne obszary urzędu - jak np. architektura i budownictwo. Dla porównania dyrektor ZBK czy SDM zarabia 125 tys. rocznie. A nowego sekretarza i tak zatrudniono - w ten sposób dwie osoby wykonują pracę, którą przez dekady realizowała jedna. Do dziś nie poznaliśmy zresztą uzasadnienia utworzenia stanowiska za ponad 150 tysięcy złotych rocznie dla Marii Susidko - poza jej znajomością z Janem Bronsiem.

Czymże więc zawinił Zbigniew Rybak? Odpowiedzią jest zeznanie współpracownika burmistrza: "Głównym zarzutem była współpraca z poprzednim burmistrzem - Michałem Kołacińskim. Innych powodów nie było”. Najwyraźniej obecne władze nie traktują zatem poważnie wspólnego mianownika w postaci dobra miasta i jego mieszkańców!

Oleśnica Razem nie akceptuje takiej patologii w samorządzie. Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec przytoczonych wcześniej działań i apelujemy do wszystkich sił politycznych w naszym mieście o wyrażenie dezaprobaty dla polityki prowadzonej przez burmistrza Jana Bronsia i jego najbliższych politycznych współpracowników.

Jednocześnie apelujemy do radnych Prawa i Sprawiedliwości - koalicjantów Jana Bronsia - o rozważenie zasadności dalszego firmowania swoimi nazwiskami i godnością nieetycznych działań burmistrza.

Wzywamy burmistrza Jana Bronsia do merytorycznego wyjaśnienia opinii publicznej całej sprawy.

Oleśnica Razem

***

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (133)

m18.10 o 09:14

Po co Kołaciński walczył z Tiwalem, mógł nic nie robić i Oleśnica straciłaby 20 mln zł, a Bronsia wywieźliby na taczce z Oleśnicy.

Zgłoś
racjonalista Domański17.10 o 20:28

Jaką kasę miasta zostawił Bronś, a jaką Kołaciński. Ktoś wie ? A z jakiej okazji Kołaciński spowodował doskonałą sytuację finansową. Wyjął z własnej kieszeni ? Gdyby był taki doskonały to nie dostałby potężnego kopa w wyborach !

Zgłoś
joda16.10 o 13:35

do Karola - no właśnie - Pan Kołaciński miał swoją szansę i ją wykorzystał - choćby w postaci doskonałej sytuacji finansowej miasta na finiszu swojej kadencji, w odróżnieniu od nędzy i rozpaczy budżetowej i zawalonych spraw ( Atol ) po 20 latach rządów B. A teraz ulubieniec Karola - burrrrmistrz B. trwoni publiczną kasę, własnie na tworzenie nikomu niepotrzebnych stanowisk albo zatrudnianie przekręciarzy ( jak ostatnia afera z peselami w mgk )

Zgłoś
dużo gadania15.10 o 15:00

Dno i dno. A do roboty się brać lenie co tylko w gębach dużo macie i występy lansik. Ale bym was pogonił

Zgłoś
dla dobra ogółu15.10 o 14:33

Ja to bym skonkludował inaczej, to głównie pan Andrzej Sowa ponosi odpowiedzialność za wygraną Bronsia w wyborach, przecież robił mu kampanię ,więc obecny stan rzeczy w Oleśnicy jest też jego zasługą. Dlatego powinien czuć się zobowiązany aby zrobić wszystko, żeby Bronś raz na zawsze odszedł z samorządu.

Zgłoś
oleśnickie piekiełko15.10 o 13:13

No ale przecież gdyby nie Bielański i Kołaciński, radni zaprawieni w bojach rozumiejący bardzo dobrze i dużo z zasad samorządności to kto inny miałby kontrolować burmistrza? Przecież radni ORS w większości niewiele rozumieją z tego co się dzieje, żaden z nich nie ma własnego zdania i nie ma potencjału, aby zajrzeć ponad horyzont który im zakreślił Bronś, dodam króciutki horyzont, skupiają się jedynie na wydawaniu coraz to śmielszych laurek chwalących swojego guru, prześcigają się wręcz w słodzeniu, co wygląda oczywiście groteskowo. Bronś kontroluje mierne umysły swoich radnych, jedzą mu z ręki i robią dokładnie to , czego on chce, nie dotarło do nich nadal, że Bronś pomimo trzydziestu lat w samorządzie, a może właśnie dlatego nie nadaje się już do pełnienia jakiejkolwiek odpowiedzialnej publicznej funkcji. Ehhh, zasada dwukadencyjności wójtów, burmistrzów powinna obowiązywać od dawna, wtedy oleśnicki koszmar nie miałby miejsca.

Zgłoś
v15.10 o 12:15

-pisze nijaki Karol o człowieku "szczekającym" -głupcze gdybyś zrozumiał że samorządność to demokracja to byś nigdy nie używał słów porównujących człowieka do psa.Kołaciński jest radnym opozycyjnym i ma OBOWIĄZEK PATRZEĆ WŁADZY NA RĘCE - on i inni też! (w mniemaniu wielu najlepiej jakby milczał jak radni od Bronsia, a najlepiej aby pisał peany pochwalne na cześć burmistrza bo taką rolę większość mieszkańców miasta oczekuję od wszystkich radnych) Gdyby tego nie robił jako radny opozycyjny to oznacza jedynie tyle, że współtworzy sitwę której się nie kontroleuje nie patrzy na ręce - tylko chwali i jest bezkrytyczne w ocenie działań burmistrza Oleśnicy.Mamy rzeczywisty upadek samrządności i to nie chodzi o burmistrza ale od wyborców.Atol - co tam mobbing? niech spadają frajerzy pracownicy, jeszcze przyszli się skarżyć?Niech się lepiej zwolnią - tak myśli wielu Oleśniczan.Ta zasada obowiązuje tylko do momentu oby to ich samych nie dotyczyło.Sesja nadzwyczajna? jaka sesja komu ona potrzebna no chyba tylko frajer się tłumaczy - tak myśli większość mieszkańców.Marysia no i co z tego że 150 tyś zarabia jest w układzie politycznym działa - to ma kobita co się jej należy. Można tak wymieniać całe ciągi i tak od długich lat..... - sami na siebie bat kręcicie, sami stwarzacie warunki takiej rzeczywistości - jest takie przysłowie jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.Jak wybrane tak realizowane.Męcząca jest ta oleśnicka rzeczywistość - ta formuła bez komentarzy wprowadzona przez MO jest przyznam dobra - głupi i naiwny ludek nie ma głosu bo nic mądrego nie jest w stanie z siebie wykrzesać a tym bardziej o czymś mądrym zdecydować i wybrać ludzi którzy powstrzymują się od takich bezczelnych wałów!

Zgłoś
?15.10 o 11:28

@komentarz, i to jest szokujące, tak jak piszesz dobrze znają a mimo to dalej na nich głosują. Jak to wytłumaczysz? Krótka pamięć to za mało.

Zgłoś
KAROL15.10 o 11:03

p. Kołaciński miał swoją szansę jako burmistrz, swoją osobą i rządami miastem nie wniósł nic a raczej więcej zaszkodził, teraz tylko hejtuje i szczeka-bezradny!!!

Zgłoś
komentarz15.10 o 10:14

Oleśniczanie mieli pojęcie bo tych ludzi i tę władzę znają od długich lat a pani Marysia jest im dobrze znana od długich lat -153 tyś za dobrą pracę można przyjąć, jednak wykonywanie swoich obowiązków po łebkach i na zasadzie, po co się wysilać przecież mam duże znajomości polityczne i taka ważna jestem w układance politycznej?Może większe pensje zmobilizują gremialnie urzędników -Oleśniczanie mają gest, wybaczą wszystko ulubionej władzy i może dorzucą pani i innym urzędnikom aby jednak przyspieszli sprawy które prowadzą niestety bardzo nieudolnie.

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2021. @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube