reklama
reklamareklama
Dziś jest wtorek, 11 maja. Imieniny Igi, Miry, Lwa.
28℃
(bezchmurnie). Zobacz prognozę pogody

Sędzia i kurator napisali do sądu w sprawie syna. Dlaczego nie wszczęto postępowania?

Aktualności4.05 o 09:43Komentarzy:
Z pozoru prosta sprawa dotycząca rzekomego uszkodzenia tabletu nawet nie została wszczęta przez sąd, mimo informacji z policji. Zawiadomienie dotyczyło nieletniego syna sędzi i kuratora sądowego z Oleśnicy. Czy pojawia się tam tzw. drugie dno?


Sprawa trafiła do sądu i nie doczekała się dalszego ciągu

Zawiadomienie na syna sędzi i kuratora

W zeszłym roku do Sądu Rejonowego w Oleśnicy wpłynęła notatka z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy. Dotyczyła zawiadomienia Grzegorza S. oraz zeznań syna jego partnerki, nastoletniego Radosława K. Chłopak składał je w obecności swojej mamy Marii K. i prawniczki. Jak powiedział policjantowi, 31 sierpnia w godzinach popołudniowych wraz z kolegą Jackiem Z. poszli do znajomego Norberta R., który jest synem sędzi i kuratora sądowego, Izabeli i Adama R.

- W tym dniu nie spotkałem się z Norbertem R., gdyż jego mama oświadczyła, że jest na zajęciach w szkole muzycznej i że niedługo wróci, dlatego postanowiliśmy poczekać na niego, jednak trwało to długo i nie doczekaliśmy się - zeznał Radosław K. Dlatego obaj wrócili do domu Jacka Z., aby pograć na komputerze.

Jak dodał, po godzinie zadzwonił Norbert R. z informacją, że przed domem znalazł plecak, w którym był tablet. Radosław K. miał być roztargniony i dlatego go zostawił przed domem kolegi. Zaznacza, że urządzenie należy do „wujka” Grzegorza S., który de facto jest partnerem jego mamy. K. chciał, aby został zabezpieczony, żeby go odebrać w wolnej chwili. Skarżył się na późniejsze trudności w kontakcie z Norbertem.

Po kilku dniach zjawił się w jego rodzinnym domu. Wedle relacji, Adam R. zawołał syna Norberta. Radosław K. otrzymał plecak z tabletem. Kiedy przyszedł do domu, nie mógł go uruchomić. - Wcześniej zaobserwowałem wilgoć na tablecie przy otworach - oświadczył Radosław K.

Uznał, że mimo jego próśb, kolega używał tabletu. - Uważam, że Norbert celowo zalał tablet, żeby zatrzeć ślady jego użytkowania, jednak jest to tylko moje przypuszczenie - dodał.

Jego mama Maria K. nie ma wątpliwości, że syn sędzi miał dostęp do prywatnych wiadomości z tabletu. Powiedziała nam wprost, że R. rzekomo zaczął rozpowszechniać intymne szczegóły z życia syna, także te dotyczące sfery relacji z jego dziewczyną.

W sprawie prywatnej zatytułowali się jako „sędzia” i „kurator”

Sędziowie z Oleśnicy nie chcieli orzekać w sprawie syna sędzi i jej męża, kuratora. Dlatego trafia ona do Sądu Rejonowego w Oławie. Pod koniec października wysyłają tam pismo. Nie jest podpisane przez „zwykłe” osoby, ale już na samym wstępie pojawia się adnotacja, kto jest adresatem – Izabela R. - sędzia Sądu Rejonowego w Oleśnicy III Wydział i Nieletnich i Adam R. - kurator dla dorosłych w Sądzie Rejonowym w Oleśnicy.

Zaznaczmy, że dotyczy to sprawy prywatnej, dotyczącej ich syna. Złożyli wniosek o niewszczynanie postępowania wobec Norberta R. Uznają, że nie ma ku temu podstaw i dzielą się własną wersją wydarzeń oraz spostrzeżeniami.


Sędzia i kurator, używając tytułów zawodowych, napisali do sądu w sprawie ich syna

Uznali działania policji za nieprawidłowe, bo ta nie zabezpieczyła tabletu i nie sprawdziła, czy faktycznie doszło do jego uszkodzenia. Mają za złe, że w przesłuchaniu nieletniego Radosława K. była obecna jego prawniczka. Pada przy tym informacja, że Grzegorz S., właściciel użyczonego urządzenia, jest podsądnym w sprawach rodzinnych, prowadzonych przez sędzię Izabelę R.

Rodzice nastolatka twierdzą, że po sprawdzeniu, sprzęt czekał na kolegę ich syna. - Nie posiadał żadnych zabezpieczeń takich jak blokada czy hasła, wówczas tablet się podświetlił i wyświetliła się na nim ikonka komunikatora Messenger z nazwiskiem Radosława K. Nasz syn napisał do niego przez w/w komunikator (...), a następnie odłożył urządzenie i jak twierdzi - więcej go nie dotykał - napisali.

- Obawiamy się, że całe zdarzenie opisane powyżej mogło być celowym podrzuceniem tabletu do naszego domu przez Grzegorza S. z wykorzystaniem małoletnich (nazwisko Radosława K. i jego kolegi Jacka Z.). Pan Grzegorz S. jest stroną w sprawach, które prowadziła i prowadzi matka nieletniego - do tego stroną bardzo niezadowoloną - wyrazili swoje zaniepokojenie.

- Tablet ten leżał u nas w domu i z tego, co mówi mój syn, przez cały czas był włączony, a zatem być może nagrywał nasze prywatne rozmowy, a także rozmowy innych członków mojej rodziny, stanowiąc swoistą inwigilację - twierdzą pracownicy sądu. Wskazują, że 2 września pod ich dom podjechał samochód na nieznanych tablicach i po chwili odjechał.

Dalej jest mowa o tym, że Norbert R. jest dobrym uczniem i nie sprawia problemów wychowawczych. - Rozmawialiśmy z synem kilkakrotnie na temat tego zdarzenia i wiemy, że ani celowo, ani nieumyślnie nie zalał wodą tabletu pozostawionego przed naszym domem przez jego kolegów. Nie unikamy odpowiedzialności za nasze dziecko i gdyby zdarzył mu się jakiś wypadek, to oddalibyśmy pieniądze za zniszczone urządzenia. W niniejszej sprawie mamy jednak pewność, że nasze dziecko tego nie zrobiło, ani nikt z naszej rodziny. Przypuszczamy, że Pan Grzegorz S. poprzez "uderzenie" w nasze dziecko chce nas narazić na utratę dobrego imienia w małym mieście, jakim jest Oleśnica, biorąc w ten sposób odwet za niekorzystne dla niego rozstrzygnięcie - oświadczyli Izabela i Adam R.

Decyzja sądu po piśmie sędzi i kuratora sądowego

Oławski sąd podjął decyzję. - Sąd na podstawie analizy materiałów dowodowych uznał, że nie dokonano przestępstwa zniszczenia mienia. Nieletni, którego dotyczyło zgłoszenie jest grzecznym, uzdolnionym dzieckiem, nie sprawiającym żadnych problemów wychowawczych. Otrzymuje bardzo dobre wyniki w nauce oraz wzorowe oceny z zachowania. Wobec braku istnienia uzasadnionego podejrzenia, że nieletni dokonał zniszczenia, uszkodzenia lub uczynienia niezdatnym sprzętu należącego do zgłaszającego, Sąd nie wszczął postępowania. Sąd Rodzinny nie wydaje wyroku uniewinniającego, tylko stosuje art. 21 par. 2 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich - powiedziała nam Sylwia Jastrzemska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Zapytaliśmy czy zwykle przyjętą formułą jest to, że w sprawach prywatnych, dotyczących pracowników sądów, korzystają oni z tytułowania się jak w niniejszej sprawie „sędzią” i „kuratorem”. - Nie ma przyjętej formuły w tym zakresie. Pisma były podpisane imieniem i nazwiskiem. W dwóch pismach były oznaczenia stron w głowie pisma ze wskazaniem zawodu - odpowiada rzeczniczka sądu.

Zapewnia przy tym, że „w żadnym trybie i na żadnym etapie postępowania nie zostało stwierdzone, aby sąd był stronniczy”. Sąd wyjaśnia jednocześnie, że w informacjach z policji nie było mowy o przechwyceniu prywatnej korespondencji.

Dlaczego tablet nie został zabezpieczony?

Zagadkowy w tym wszystkim jest wątek braku zabezpieczenia tabletu – zarówno przez policję, jak i brak decyzji w tej sprawie zarówno w sądach w Oleśnicy, jak i w Oławie. - Czynności związane z ewentualnym zabezpieczeniem należą do kompetencji policji. Zgłaszający nie domagał się takiej czynności. Sąd Rejonowy w Oleśnicy nie podejmował żadnych czynności, albowiem sprawa dotyczyła dziecka sędziego i wszyscy sędziowie złożyli oświadczenia o wyłączeniu - uważa sędzia S. Jastrzemska.

Policja natomiast jest zdania, że postępowania w sprawach nieletnich prowadzi sąd, podobnie jak – w uproszczeniu - prokuratura w przypadku osób dorosłych. W tym przypadku nie padło polecenie zabezpieczenia urządzenia i sprawdzenia jego stanu zaraz po otrzymaniu zgłoszenia.

- Komenda Powiatowa Policji w Oleśnicy zakończyła czynności do wymienionej sprawy, wszystkie materiały zgromadzone przez policjanta prowadzącego sprawę zostały wysłane do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Oleśnicy. Natomiast przepisy wynikające z Ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich mówią, że policja zbiera i utrwala dowody w przypadkach niecierpiących zwłoki, Sąd Rodzinny może zlecić Policji dokonanie określonych czynności - uważa aspirant Bernadeta Pytel, oficer prasowa oleśnickiej policji.

Odpowiedź właściciela tabletu i żal matki nastolatka. Sędzia złożyła zawiadomienie

Grzegorz S. uważa, że sprawy sądowe nie mają jakiegokolwiek związku z opisywanym przypadkiem. Utrzymuje też, iż był zdziwiony, kiedy okazało się, kto miał uszkodzić tablet będący jego własnością. Zaprzecza, aby w jakikolwiek sposób mógł zalać urządzenie wodą.

W tej sprawie miało dojść do wycieku intymnych szczegółów dotyczących nieletniego Radosława K. - Syn jest załamany. Wszystkim bardzo się przejął, że syn pani sędzi odkrył jego intymne tajemnice i dochodzą go słuchy, że cały czas się z niego śmieją - opowiada jego mama Maria K. Według niej, chłopak musiał korzystać ze specjalistycznej terapii po tym, co przeszedł.

O komentarz chcieliśmy poprosić rodziców nieletniego, którzy pracują w oleśnickim sądzie. - Biuro Prasowe zajmuje się obsługą medialną postępowań i co do zasady pracownicy nie wypowiadają się samodzielnie - odparła rzeczniczka sądu.

- Zgodnie z art. 21 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich postanowienie podlegało kontroli instancyjnej. Orzeczeniem II instancji zażalenie jako bezzasadne zostało oddalone. Oświadczenie rodziców nie miało wpływu na decyzję Sądu - dodała sędzia S. Jastrzemska.

Sędzia Izabela R. złożyła zawiadomienie do organów ścigania na Grzegorza S. za „fałszywe oskarżenia” wobec jej syna i na funkcjonariuszy policji w sprawie „niedopełnienia obowiązku”.

- Postępowanie niniejsze obecnie jest w fazie - in rem - potwierdza Radosław Żarkowski, rzecznik prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. To oznacza, że obecnie czynności prowadzone są „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym osobom.

Imiona oraz inicjały osób, za wyjątkiem rzeczników państwowych instytucji, zostały zmienione.

Piotr Paszkowski

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklama

Komentarze Facebooka

Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2021. @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube