reklama
reklama
Dziś jest piątek, 5 marca. Imieniny Adriana, Fryderyka, Oliwii.
MojaOlesnica.pl na Facebooku

Policja wzywa organizatorki protestu kobiet na przesłuchania. Uznają to za jeden z elementów represji

Aktualności2.12.2020 o 14:00Komentarzy: 245
Organizatorki oleśnickiego strajku kobiet są wzywane przez policję na przesłuchania, które odbędą się 7 grudnia. - Wezwania są jednym z elementów represji, jakie stosuje policja znajdująca się pod politycznym butem - oceniają aktywistki.



Wezwania na przesłuchania

7 grudnia od godzin porannych w budynku Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy będą trwały przesłuchania organizatorek oleśnickiego tzw. spaceru kobiet, który przekształcił się w spontaniczny protest wielu mieszkańców. W naszym mieście dotąd odbyło się kilka edycji tego wydarzenia.

Akcje miały związek z październikowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który dotyczy zaostrzenia prawa aborcyjnego w sprawie stwierdzenia ciężkich wad płodu. Ten sam organ uchodzi za upolityczniony.

"Sprowadzenie niebezpieczeństwa powszechnego"

W wezwaniu kobiet na przesłuchanie w charakterze świadków jest mowa o artykule 165 kodeksu karnego, a dokładnie o jego pierwszym paragrafie i punkcie piątym, który mówi: Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach: działając w inny sposób w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Do tego w piśmie załączone jest pouczenie o karze pieniężnej w przypadku braku usprawiedliwionego braku stawiennictwa, a nawet możliwym siłowym doprowadzeniu na przesłuchanie na mocy decyzji prokuratury.

"Jeden z elementów represji"

- Wezwania są jednym z elementów represji, jakie stosuje policja znajdująca się pod politycznym butem. Jako inicjatorki nie mamy nic sobie do zarzucenia - apelowałyśmy o dystans i maseczki - mówi portalowi MojaOlesnica.pl Laura Kwoczała, jedna z inicjatorek protestów.

- To, że protesty ucichły jest m. in. wynikiem brutalności funkcjonariuszy w Warszawie. Ludzie po prostu się boją. My też bałyśmy się możliwych konsekwencji wobec uczestników oleśnickich strajków, dlatego wydałyśmy oświadczenie, które - jak ustaliła "Gazeta Wyborcza" - było rozsyłane inicjatorkom w innych miastach wraz z apelem o podjęcie takiej samej decyzji. Wszystko po to, aby tłumić tę energię - dodaje.

- Moim zdaniem to kolejna próba represji, jakiej doświadczamy jako aktywistki. Ostatnio w mediach głośno było o 14-latku, który był ścigany za post na Facebooku, my za to zostałyśmy wezwane jako świadkinie w sprawie o czyn z art. 165, czyli o zagrożeniu epidemicznym. Najpierw kazano nam odwołać nasz ostatni spacer, teraz jesteśmy ściągane na komendę. To tylko pokazuje, że mamy jeszcze wiele do zrobienia i nie możemy spychać kwestii praw kobiet na dalszy plan, uważać za temat zastępczy. Czy uczestnicy i organizatorzy Marszu Niepodległości byli ścigani na komendy? Czy uczestnicy i organizatorzy marszy anticovidowych byli ściągani na komendy? Nie. Chociaż oni rzeczywiście stwarzają zagrożenie epidemiczne, negując istnienie wirusa. My zawsze dbaliśmy o to, by uczestnicy nosili maski, informowałyśmy o nietypowych warunkach. To ma pokazać innym kobietom, szczególnie z małych miast, które pierwszy raz zetknęły się z aktywizmem ulicznym, żeby się zamknęły i wróciły na swoje miejsce - oświadczyła natomiast Rienka Kasperowicz, kolejna współorganizatorka.

Odpowiedź policji. Postępowanie trafiło z prokuratury

- Postępowanie trafiło do nas z prokuratury, która została powiadomiona o możliwości popełnienia przestępstwa - powiedziała mł. asp. Izabela Michalska, oficer prasowa oleśnickiej policji.

Jak dodaje, Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy otrzymała od kogoś zawiadomienie i obecne prowadzone są w tej sprawie czynności. Dalsze decyzje będą zależały od właśnie tego organu.

Piotr Paszkowski

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (245)

Stefan2.12.2020 o 14:14

ciekawe ilu ludzi się zaraziło i zmarłą po przez kontakt z osobami, które protestowały. Oczywiście każdy ma prawo do protestu, no ale czy nie znajdzie się osoba, która przez te protesty zachorowała na covida, czy powiecie że takie zachorowanie to cena którą trzeba zapłacić za protesty, nawet jak osoba która zachoruje na covida przez protesty, wcale nie chciała mieć nic wspólnego z protestami? ludzie mówią, jaki covid, jak to może być niebezpiecznie skoro ludzie sobie od tak protestują, no sorry, można było przez internet protestować, coś zorganizować jakieś akcje z domu, a nie chodzić i krzyczeć po ulicach, a potem po 30 klapsydr tygodniowo

Zgłoś
Tłuki2.12.2020 o 14:13

Lewaczki wywiez do Łagów.Tam naucza sie szacunku do ludzi.

Zgłoś
Mieszkancy2.12.2020 o 14:12

Bardzo dobrze .Zawyzwiska za wulgarne słowa wobec dzieci za roznoszenie choroby.Do paki na10 lat paskudne baby.Teraz lampica wam pimoze.Ha ha ha .WKONCU

Zgłoś
M2.12.2020 o 14:05

Zomo w akcji

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2020. @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube