reklama
reklama
Dziś jest piątek, 5 marca. Imieniny Adriana, Fryderyka, Oliwii.
MojaOlesnica.pl na Facebooku

Nasz Jerzy Urban podejmuje rzuconą rękawicę. Jest pewien, że pokona Marcina Najmana!

Ciekawostki1.12.2020 o 08:23Komentarzy:
Jerzy Urban z Oleśnicy często jest mylony z Jerzym Urbanem z tygodnika "NIE". Przez to w życiu spotykają go różne, zabawne sytuacje. W odpowiedzi na ostatni wpis "NIE" mówi, że chętnie wziąłby udział w walce z Marcinem Najmanem.



Przedsiębiorca Jerzy Urban z Oleśnicy ma to samo imię i nazwisko, co Jerzy Urban, były rzecznik prasowy rządu PRL-u, a obecnie redaktor naczelnym tygodnika "NIE". Niedawno doszło do zabawnej sytuacji, kiedy ten tytuł prasowy na swojej satyrycznej stronie na Facebooku zamieścił wpis "NAJMAN, TY JUŻ WIESZ CO" ze zrzutem ekranu z portalu MojaOlesnica.pl, gdzie pojawił się artykuł pod tytułem "Jerzy Urban wrócił z medalami z mistrzostw karate w Poznaniu".



Nasz oleśnicki J. Urban jest bowiem karateką, posiada czarny pas oraz liczne sukcesy na swoim koncie. Dodatkowo jako mistrz sztuki walki trenuje swoich uczniów w Instytucie Sztuk Walki Bushidan. Dodatkowo jest strzelcem sportowym oraz instruktorem strzelectwa. Z poczuciem humoru odebrał wpis tygodnika "NIE". Podjął rękawicę i oświadczył, że chętnie wziąłby udział w walce.

- Mój imiennik już załatwił mi walkę z Marcinem Najmanem. Może być moim promotorem. Jeśli trzeba, to stoczę pojedynek w imieniu mojego imiennika. Na każdym ringu, macie czy w oktagonie. Myślę, że mógłbym stoczyć zwycięski pojedynek - uśmiecha się Jerzy Urban z Oleśnicy.

Sam przyznaje, że niejednokrotnie z powodu zbieżności nazwisk, miał przeróżne sytuacje. - Kiedyś jak pracowałem w banku, to pewna pani powiedziała, że likwiduje konto bo nie będzie komunisty Urbana Jerzego wspierać, trzymając tu konto - wspomina oleśniczanin.

- Ale był też taki przypadek, że podczas kontroli drogowej policjant się mnie spytał o imię i nazwisko i jak mu powiedziałem, nazywam się Jerzy Urban, to mi powiedział, że on nazywa się Lech Wałęsa i żebym sobie jaj nie robił. Ale bywa czasem też śmiesznie, bo ludzie często reagują śmiechem. Najczęściej ci starsi. Raz jeden kolega w poprzedniej pracy mi powiedział, że skoro mam wujka Urbana, to co ja tu robię. No uśmiać się można. Albo jak mówię, jak się nazywam, to pytają mnie "z tych Urbanów?" - dodaje Jerzy Urban.

pp

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklama

Komentarze Facebooka

Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2020. @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube