reklama
reklamareklama
Dziś jest czwartek, 5 grudnia. Imieniny Saby, Kryspiny, Wilmy.
MojaOlesnica.pl na Facebooku

Ksiądz odmawiał też innych pogrzebów?

14.08 o 08:27Komentarzy: Kategoria: Aktualności
Kolejna osoba skarży się na problemy z pogrzebami, jakie miał stwarzać ksiądz proboszcz z Wabienic. - Powiedział: możecie państwo sobie zakopać ciało w ogródku lub wrzucić do stawu - twierdzi nasza rozmówczyni.


Czy ksiądz nie chciał pochować też innych zmarłych? / zdj. ilustracyjne

Kolejna osoba ma żal do księdza

Czy ksiądz proboszcz z parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wabienicach nie chciał pochować 20-letniego Łukasza, który zmarł w wyniku wypadku samochodowego? Tak twierdzi rodzina zmarłego i podała, że przyczyną odmowy miało być wcześniejsze nieuczęszczanie zmarłego do kościoła. Duchowny temu zaprzecza. Sprawę w poniedziałek ujawnił portal MojaOlesnica.pl (więcej).

Dzięki tamtej publikacji zgłosiła się do nas pani Iwona, która w ciągu kilku ostatnich lat straciła dwóch braci - 31-letniego Pawła i 27-letniego Sebastiana. Jeden targnął się na własne życie, a drugi zginął w wypadku. - Ja byłam w podobnej sytuacji co rodzina zmarłego Łukasza. Proboszcz z Wabienic potraktował mnie tak samo, odmówił pochówku i to dwukrotnie z tego samego powodu - relacjonuje.

"Możecie państwo zakopać ciało w ogródku lub wrzucić do stawu"

Nasza rozmówczyni do dziś pamięta spotkanie z proboszczem po śmierci pierwszego z braci. - To jest bardzo przykre, ponieważ duchowny powinien być wsparciem dla rodziny, a nie jeszcze utrudniać w tak ciężkich chwilach - mówi pani Iwona.

- Kiedy zapytałam, co mam teraz zrobić, kiedy ksiądz odmawia mi pochówku brata, to odpowiedział mi "możecie państwo sobie zakopać ciało w ogródku lub wrzucić do stawu". Zabolało mnie to bardzo. Doszło do małej sprzeczki. Powiedziałam, że zgłoszę o całej sprawie do kurii. Proboszcz wyrzucił mnie z plebanii, po dwóch godzinach oddzwonił i zgodził się, że pochowa brata pod jednym warunkiem - tylko na cmentarzu, bo do kościoła go nie wpuści, a że zrobi to, bo nie chce problemów z kurią - wspomina kobieta.

Kolejna tragedia i kolejny problem

Pięć lat później pani Iwona straciła drugiego brata, Sebastiana. Ponownie poszła do kancelarii parafialnej.

- Nie było szans na pochówek z tego samego powodu: "bo nie chodził do kościoła". Księża są od tego żeby udzielać chrztu świętego, ślubu i pochować zmarłego a nie osądzać. Oczywiście dzwoniłam z tą sprawą do kurii, ale mnie zbyli. Obiecali, że ktoś w tej sprawie do mnie oddzwoni i cisza do dzisiejszego dnia - dodaje.

W Miliczu, gdzie mieszka, wysłuchał jej miejscowy ksiądz. Tam też w końcu pochowano mężczyznę. - Był zdziwiony zachowaniem proboszcza. Powiedział, że nie księża są od sądzenia, tylko sąd czeka na nas wszystkich tam na górze. W Miliczu nie było problemów z pogrzebem brata - słyszymy.

Ksiądz rzucił słuchawką

Ostatnio wabienicki proboszcz bez problemu rozmawiał z naszym dziennikarzem na temat kontrowersji wokół pochówku Łukasza. Tym razem tak nie było.

- To jest potwarz, tak samo jak pański artykuł w gazecie! - powiedział duchowny, kiedy padła prośba o ustosunkowanie się do kolejnych rewelacji na jego temat. Zadzwoniliśmy ponownie. Ktoś odebrał słuchawkę, ale tym razem nikt się nie odzywał.

Pytania w sprawie proboszcza i podejmowane kroki wysłaliśmy do Archidiecezji Wrocławskiej. Odpowiedzi opublikujemy po ich otrzymaniu.

Piotr Paszkowski

reklama

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklama

Komentarze Facebooka

reklama
Ostatnio dodane
Uczniowie zawieźli słodycze do domu dziecka
dzisiaj o 19:23/ Aktualności
Pierwsze prace w nowym parku wykonane
dzisiaj o 17:35/ Aktualności
Mikołajowa karuzela za darmo
dzisiaj o 15:58/ Aktualności
Fisz Emade Tworzywo w MOKiS
dzisiaj o 14:56/ Kultura
Potrącenie pieszego na Rzemieślniczej
dzisiaj o 14:24/ Aktualności
Zobacz więcej
reklama
Obserwuj nas
reklama
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2019. @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube