reklama
reklamareklamareklamareklama
Dziś jest niedziela, 24 marca. Imieniny Gabriela, Marka, Gabora.
MojaOlesnica.pl na Facebooku

Zdjęcia martwych płodów są legalne

16.07.2018 o 13:18Komentarzy: 313Kategoria: Aktualności
Oleśnicki sąd uznał, że zdjęcia płodów, które pojawiły się jesienią ubiegłego roku we wsi Spalice, nie były nieprzyzwoite. Tym samym nie ukarano nikogo z fundacji "Pro - prawo do życia".


Dobór zdjęć na billboardach wzbudza kontrowersje. W ten sposób fundacja "Pro - prawo do życia" domaga się zaprzestania dokonywania wszelkich aborcji m.in. w oleśnickim szpitalu

Jesienią ubiegłego roku policja otrzymała zgłoszenie od Michała Karasia, przewodniczącego lokalnych struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Dotyczyło ono zdjęć martwych płodów, wykorzystanych w antyaborcyjnej akcji billboardowej fundacji "Pro - prawo do życia" we wsi Spalice, przy wlocie do Oleśnicy.

- Umieszczone na billboardzie zdjęcia martwych płodów zawierają nieprzyzwoite treści szczególnie dla dzieci. W sposób rażący odbiegają bowiem od zasad zachowania powszechnie przyjętych i akceptowanych w miejscach publicznych. Bez względu na temat, które poruszają nie powinny one tam się pojawić. Należy zgodzić się z twierdzeniem, że treści uwidocznione na zdjęciach nie są przyzwoite, szczególnie gdy ich odbiorcami są osoby, które oglądania tego typu treści sobie nie życzą, nie mówiąc już o dzieciach. Należy więc zadać pytanie, czy treść uwidocznioną na fotografiach można wręczyć na przykład siedmioletniej dziewczynce i uznać, że są to treści przyzwoite? Jeżeli nie, moim zdaniem materiały te należy uznać za objęte przepisem art. 141 Kodeksu wykroczeń, gdyż również dzieci mają dostęp do takich materiałów umieszczonych w miejscu publicznym - napisał M. Karaś.

Policja skierowała do Sądu Rejonowego w Oleśnicy wniosek o ukaranie przedstawiciela fundacji "Pro - prawo do życia". SSR Joanna Frąckiewicz wydała wyrok, który jest prawomocny.

- Zamieszczone przez obwinionego na banerach fotografie w istocie mogą wywoływać u odbiorców negatywne odczucia, jednak przypisywanie im kategorii nieprzyzwoitości nie jest uzasadnione. Z uwagi na tematykę mogą być szokujące oraz wywoływać negatywne skojarzenia, jednak kryterium nieprzyzwoitości, jako to które obejmuje lekceważenie uczuć innych ludzi oraz wywołująca oburzenie społeczne nie ma zastosowania w danym stanie faktycznym. Tak więc podsumowując działania obwinionego, rodzaj podjętych czynności oraz sposób realizacji swojego prawa do wyrażania opinii nie wyczerpują znamienia nieprzyzwoitości na gruncie art. 141 k.w., a tym samym nie doszło do naruszenia tego przepisu. Na marginesie wskazać należy, iż art. 54 ust. 1 Konstytucji RP zapewnia wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwanie i rozpowszechniania informacji. Zgodnie zaś z art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Prawo to może być ograniczone wyłącznie w zakresie art. 10 ust. 2 cyt. Konwencji, a takie szczególne okoliczności w niniejszej sprawie bez wątpienia nie zachodzą - czytamy w uzasadnieniu.

Kontrowersyjna instalacja zniknęła, ale niedawno pojawił się nowy billboard, tym razem przy ulicy Dobroszyckiej. Fundacja "Pro - prawo do życia" organizuje też pikiety pod oleśnickim szpitalem, sprzeciwiając się aborcjom wykonywanym w placówce.

Co ciekawe, w sprawie wykorzystywania zdjęć płodów w kampanii, polskie sądy różnie odnoszą się do tej kwestii. W Internecie można znaleźć informacje prasowe o przyznaniu racji fundacji, a w innych przypadkach czytamy o "przekroczeniu przyjętych norm i zwyczajów".

rd

reklama

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (313)

HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:27

Aborcja farmakologiczna przy pomocy mifepristonu zwiększa ryzyko śmiertelnego zakażenia bakterią Clostridium sordellii. Łącznie w USA odnotowano mniej niż 10 zgonów z tej przyczyny[31]. Aby zapobiec tego typu powikłaniom, przed usunięciem ciąży zaczęto podawać prewencyjnie odpowiednie antybiotyki

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:27

W Szkocji powikłania podczas ciąż po aborcji farmakologicznej są porównywalnie częste z tymi podczas pierwszej ciąży, natomiast rzadsze od tych po aborcji chirurgicznej[54]. Jednym z najczęstszych ubocznych skutków aborcji jest wzrost ryzyka przedwczesnego porodu; z badań EUROPOP wykonanych w 10 europejskich krajach wynika, że w przypadku skrajnego wcześniactwa ? aborcja zwiększa to ryzyko o 50%. Natomiast doświadczenie dwóch lub więcej aborcji zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu o 63%[55][56]. Przebyta aborcja powoduje wzrost ryzyka wystąpienia ciąży pozamacicznej[57] oraz łożyska przodującego. Badania przeprowadzone na Tajwanie (37 000 przypadków ciąż) wykazały, że łożysko przodujące występuje 1,3-3 razy częściej u tych kobiet, które przeszły aborcję[58]. Zwiększa też ryzyko poronienia w kolejnej ciąży[59] oraz urodzenia martwego dziecka. Wykazaliśmy, że późna aborcja, zwłaszcza wykonana ze względu na wady płodu, zwiększa w sposób oczywisty wskaźnik martwych urodzeń ? napisali brytyjscy badacze po przeanalizowaniu rejestrów medycznych za lata 1994-2005, dotyczących zarówno późnych aborcji, jak i martwych urodzeń[60]. Powoduje też wzrost ryzyka wtórnej niepłodności[61]. Z holenderskich badań przeprowadzonych na 6149 parach wynika, że przebyta aborcja zwiększa o 60% ryzyko patologii dotyczącej jajowodów, będącej częstą przyczyną niepłodności

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:26

Bezpośrednie powikłania po aborcji obejmują takie problemy jak: krwotok, uszkodzenie macicy, uszkodzenie szyjki macicy, infekcja narządu rodnego[50]. Powikłania te występują w kilku procentach przypadków[51][52]. Poważnym powikłaniem jest też niekompletna aborcja wymagająca dalszej interwencji chirurgicznej. Z badań przeprowadzonych w latach 2007-2008 w Nowej Zelandii wynika, że usunięcie pozostałości tkanek w macicy było niezbędne w 10% przypadków po aborcji farmakologicznej i w 1% po aborcji chirurgicznej. U 16% kobiet, które zdecydowały się na aborcję farmakologiczną, konieczne było chirurgiczne usunięcie łożyska[53].

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:25

Na bezpieczeństwo zabiegu przerywania ciąży oraz obciążenie psychiczne pacjentki największy wpływ ma jego status prawny[37], a w mniejszym stopniu dostępność oraz przyzwolenie społeczne[38]. Przy badaniu niekorzystnych skutków aborcji należy rozróżnić tzw. "aborcję bezpieczną" (wykonywaną w krajach, gdzie jest ona dopuszczalna prawnie, a cała procedura spełnia obowiązujące standardy) od "aborcji niebezpiecznej" (wykonywanej nielegalnie; własnoręcznie lub w tzw. podziemiu aborcyjnym)[39][40]. Brak fachowej pomocy medycznej wiąże się z utrzymywaniem się na wysokim poziomie liczby potencjalnie śmiertelnych powikłań: m.in. krwotoków, infekcji oraz zatruć środkami farmakologicznymi. Zniesienie karalności samej procedury jest koniecznym, choć nie wystarczającym krokiem do odwrócenia tej tendencji[41][42]. Nie istnieją jednoznaczne dowody na to, że legalizacja aborcji wpływa na obniżenie poziomu śmiertelności kobiet. Przykładem kraju, w którym w warunkach legalizacji aborcji zaobserwowano zwiększenie wskaźnika śmiertelności matek jest RPA. W roku 1995 (przed legalizacją aborcji, która nastąpiła w 1996 roku) wskaźnik śmiertelności matek na 100 000 żywych urodzeń wynosił: 260, w 2000 roku ? 330, w 2005 roku ? 360, w 2010 roku ? 300[43]. Podobna sytuacja miała miejsce np. w Gujanie, gdzie legalizacja aborcji w 2000 r. nie wpłynęła na obniżenie wskaźnika śmiertelności kobiet. W 1995 wskaźnik śmiertelności matek wynosił 170 na 100 000 żywych urodzeń, w 2000 ? 220, 2005 ? 280, 2010 ? 280[43]. Aborcja w krajach rozwiniętych jest uznawana za procedurę stosunkowo bezpieczną dla kobiety. Ryzyko śmierci z powodu aborcji w USA jest 12,5 razy mniejsze niż w przypadku urodzenia żywego[44]. W 2006 roku aborcja była 4. najczęstszą przyczyną śmierci kobiet w ciąży (średnio 3,9% przypadków w Afryce, 5,7% dla Azji, 12,0% dla Ameryki Łacińskiej w stosunku do 8,2% w krajach rozwiniętych)[45][46]. Rocznie dokonuje się 20 milionów niebezpiecznych aborcji, z czego 97% w krajach rozwijających się[41]. Na ich skutek rocznie umiera 70 tys. kobiet, a 5 milionów doznaje uszczerbku na zdrowiu[47]. Przerwanie pierwszej ciąży w życiu kobiety nie ma znaczącego wpływu na jej późniejszą zdolność rozrodczą i nie prowadzi do bezpłodności, chociaż może nieznacznie podnieść ryzyko przedwczesnego porodu i niskiej wagi dziecka[48].

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:24

Przez cały okres ciąży stosuje się rozmaite połączenia metody podciśnieniowego opróżniania macicy z mechanicznym zniszczeniem zarodka/płodu i usunięciem jego resztek[24]. W ostatnim trymestrze używana jest zazwyczaj metoda wywołania przedwczesnego porodu lub niszczącego płód odpowiednika metody cesarskiego cięcia. Płód jest najczęściej uśmiercany wewnątrz macicy, przed rozpoczęciem właściwej operacji. Do późnych aborcji zalicza się również wstrzykiwanie roztworu chlorku potasu do układu krwionośnego płodu, powodujące jego śmierć (zatrzymanie akcji serca w rozkurczu). W wyniku aborcji tą metodą może dojść do urodzenia żywego, zdolnego do przeżycia płodu ? w Wielkiej Brytanii zdarza się około pięćdziesięciu takich przypadków rocznie (0,67% wszystkich aborcji po 18. tygodniu). Ze względu na późny wiek dopuszczalnego przerwania ciąży (24 tydzień) życie wielu z nich można byłoby zachować przy zastosowaniu intensywnej opieki medycznej[35]. Wszystkie metody aborcji wykonuje się bez znieczulenia płodu. Aktualnie uważa się, że płód ze względu na niekompletny rozwój układu nerwowego odczuwa ból dopiero w III trymestrze ciąży[36].

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:23

pigułka aborcyjna (składnik aktywny: mifepriston) pojawiła się na rynkach farmaceutycznych w latach 1986-1988 pod nazwą Mifegyne[26][27]. Aborcja farmakologiczna jest możliwa na najwcześniejszym etapie (do 9. tygodnia ciąży). Polega na podaniu środków farmakologicznych wymuszających poronienie. Pierwsza dawka zawiera lek, który niszczy trofoblast lub uszkadza zarodek (mifepriston lub metotreksat), a druga dawka zawiera terapeutyk z grupy prostaglandyn (mizoprostol lub gemeprost), wywołujący skurcze macicy i prowadzący do wydalenia zarodka wraz z wyściółką macicy. Najczęściej stosowana jest kombinacja mifepristonu i prostaglandyny. Mifepriston jest antyhormonem (antagonistą) w stosunku do progesteronu, wiąże się z receptorem progesteronowym dwukrotnie silniej niż naturalny odpowiednik[28]. Prowadzi do: nekrozy doczesnej i oderwania się produktu zapłodnienia; zahamowania dalszego rozwój trofoblastu, oddziałując na unaczynienie endometrium; rozszerzenia i zwiotczenia szyjki macicy; uwrażliwienia na działanie skurczowe naturalnych prostaglandyn[21][29]. W 36 do 48 godzin po zażyciu mifepristonu podaje się prostaglandynę, która wywołuje skurcze macicy i przyśpiesza usunięcie zarodka[21]. W 95,3% przypadków dochodzi do całkowitej aborcji bez konieczności interwencji chirurgicznej[21]. U 2,8% kobiet sztuczne poronienie występuje zaraz po podaniu mifepristonu, a przed prostaglandyną[21]. W 2,8% przypadków aborcja jest niecałkowita, a w 1,2% ciąża dalej się rozwija ? w tych przypadkach konieczna jest interwencja chirurgiczna[21]. U 0,7% kobiet po aborcji farmakologicznej występują bardzo silne krwawienia[21]. W kwerendzie przeprowadzonej na podstawie danych z amerykańskiej FDA stwierdzono silne krwawienia z dróg rodnych w 39% przypadkach, zaś infekcje w 11%[30]. Odnotowano kilka przypadków śmiertelnego zakażenia bakterią Clostridium sordellii, u osób które zastosowały mifepriston[31]. Przeprowadzone meta-analizy wskazują, że obie metody mają podobną skuteczność, są akceptowane przez pacjentki a bezwzględna ilość powikłań pozabiegowych pozostaje niska[32][33]. Aborcja farmakologiczna może nieść za sobą jednak czterokrotnie większe ryzyko bezpośrednich powikłań niż chirurgiczna[34]. Mizoprostol lub metotreksat mogą być użyte pojedynczo, ale mają niższą skuteczność i na poronienie trzeba czekać do 2 tygodni.

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:22

Wybór procedury obejmuje metody farmakologiczne oraz chirurgiczne (najczęściej próżniowe odessanie zawartości jamy macicy)[19]. Obie metody są efektywne, lecz posiadają zarówno zalety jak i wady ? ostateczna decyzja zależy od wieku ciąży oraz opinii samej kobiety[20]. Przed wykonaniem aborcji (w krajach, w których przeprowadzana jest także na życzenie) pacjentka odbywa najpierw rozmowę z lekarzem na temat możliwych powikłań poaborcyjnych oraz dostępnych metod zapobiegania ciąży, które pozwolą jej uniknąć w przyszłości podobnej sytuacji. Zostaje również poinformowana o innych możliwościach, np. urodzeniu i oddaniu dziecka do adopcji[6]. Podczas rozmowy lekarz musi upewnić się, czy kobieta nie została zmuszona do usunięcia ciąży przez osoby trzecie. Następnie kobieta otrzymuje wymagane ustawowo kilka dni do namysłu. Dopiero po upływie tego czasu może zostać wykonana aborcja, a kobieta tuż przed zabiegiem potwierdza swoją wolę na piśmie[6]. W Holandii dziewczęta mające mniej niż 16 lat muszą uzyskać pisemną zgodę rodziców, przy czym istnieją organizacje, które udzielają pomocy i pośredniczą w takich rozmowach[6]. Metody aborcji[21] aborcja farmakologiczna (syn. medyczna) ? przerwanie wczesnej ciąży (przed upływem 9. tygodnia) poprzez podanie środków farmakologicznych (mifepriston, metotreksat) aborcja chirurgiczna rozszerzenie szyjki macicy i aspiracja (odessanie pod ciśnieniem), możliwa w 7-12. tygodniu ciąży wyłyżeczkowanie płodu (generalnie między 10. a 22. tygodniem ciąży) wywołaniu akcji skurczowej za pomocą prostaglandyn (czasem poprzedzonych podaniem mifepristonu) lub oksytocyny (drugi trymestr: 12-22. tydzień ciąży) usunięcia płodów nadliczbowych w wypadku ciąży mnogiej (drugi trymestr) poprzez zastrzyk dosercowy z chlorku potasu, pod kontrolą USG[22][23] wczesna laparotomia, najczęściej połączona z wycięciem przydatków, w wypadku stwierdzenia poważnej choroby macicy (np. nowotwór)[24][25]

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:21

W dużej liczbie przypadków kobiety, które decydują się na wykonanie aborcji podają kilka współistniejących powodów, które skłoniły je do podjęcia tej decyzji[14]. Przerywanie ciąży dokonywane jest z następujących przyczyn[14]: wskazania medyczne ? zagrożenie zdrowia matki lub stwierdzenie ciężkich wad wrodzonych u płodu podczas badań prenatalnych; poczęcie w wyniku zgwałcenia lub stosunku kazirodczego; powody osobiste (niechęć do posiadania potomstwa lub brak takiej potrzeby, konflikt planów na przyszłość z ewentualnym macierzyństwem, uważanie rodziny w obecnym stanie za kompletną); ekonomiczne ? trudna sytuacja materialna i finansowa, kobieta prowadząca samotnie gospodarstwo domowe; problemy rodzinne, małżeńskie lub w relacji między partnerami; doświadczenie przemocy psychicznej[15] lub fizycznej[16][17]. Przyczyny osobiste (52,35% w 2009) i te związane z problemami rodzinnymi i małżeńskimi (25,16% w 2009) należą do najczęstszych w Belgii[14]. Z powodów ekonomicznych wykonano w 2009 roku 15,05% aborcji[14]. Powody medyczne związane z zagrożeniem zdrowia matki lub wadami u dziecka stanowiły mniej niż 4%[18], zaś aborcji ze względu na poczęcie w wyniku gwałtu lub stosunku kazirodczego dokonano w 0,24% przypadków (dane z 2009 dla Belgii)[14].

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:20

Zobacz hasło aborcja w Wikisłowniku Synonimy aborcji[10]: sztuczne poronienie, przerwanie ciąży, usunięcie ciąży, spędzenie płodu, zabieg[3], łyżeczkowanie[3], czyszczenie[3], potocznie skrobanka[3][niewiarygodne źródło?]; dla części środowisk synonimem jest także zabicie dziecka w okresie życia prenatalnego[11]. W języku polskim nie używa się słowa aborcja w znaczeniu poronienia samoistnego[3]. Zwraca się uwagę na właściwy dobór słów w rozmowach lekarz-pacjentka i lekarz-rodzice w przypadku, gdy mamy do czynienia z kobietą, która poroniła samoistnie[3]. Nawet neutralne słowa medyczne (łyżeczkowanie, czyszczenie jamy macicy, zabieg) mogą być negatywnie odbierane przez kobietę, która uważa poronienie za osobistą tragedię[3]. Także termin medyczny wyskrobiny używany przez lekarzy dla określenia materiału pobranego podczas łyżeczkowania jamy macicy jest bolesny i nie do zaakceptowania dla kobiety roniącej[3]. Termin medyczny łyżeczkowania jamy macicy o neutralnym charakterze to abrazja[3]. W języku łacińskim brakuje rozróżnienia na poronienie i aborcję ? występuje tylko słowo abortus[3]. W związku z tym w oficjalnych dokumentach także w przypadku poronienia może zostać wypisane słowo abortus[3]. Określanie dwóch różnych zagadnień medycznych (poronienia i aborcji) tym samym terminem (aborcja, abortus), mieszanie obu terminów (określanie aborcji jako sztuczne poronienie) oraz używanie tych samych określeń dla czynności medycznych w obu przypadkach (zabieg, łyżeczkowanie, czyszczenie jamy macicy) może prowadzić do mylenia poronienia z aborcją[3] i błędnego nazywania aborcji poronieniem[3] lub przechylenia w odwrotnym kierunku i podawania przekazu, iż poronienie jest aborcją[3].

Zgłoś
HomoHominiLupusEst19.07.2018 o 19:18

Aborcja nie jest tym samym co poronienie[3]. Samoistne, przedwczesne zakończenie ciąży nazywane jest poronieniem (jeśli ma miejsce do 22. tygodnia ciąży) lub porodem przedwczesnym (jeśli ma miejsce po 22. tygodniu ciąży)[12]. W przypadku niezupełnego poronienia samoistnego dokonuje się usunięcia obumarłego płodu lub resztek tkankowych, aby uniknąć powikłań zdrowotnych zagrażających życiu kobiety[3]. W przyrodzie występuje tylko poronienie[3]. Około 60% wszystkich poczęć kończy się samoistnie jeszcze przed zakończeniem pierwszego trymestru ciąży, z czego spora liczba jeszcze przed wystąpieniem opóźnionej miesiączki, co określa się terminem ciąża subkliniczna albo aborcja menstruacyjna[12] cytat z wikipedii

Zgłoś
Ordo Heretico Degeneratio19.07.2018 o 19:17

@Mad, nie odwracaj kota ogonem.

Zgłoś
mad19.07.2018 o 19:03

Napisałeś: "Aborcja zdrowego płodu jest tragedią". Jeśli obrońcy prowadziliby portal internetowy zniechęcający do aborcji, pisaliby o tragedii i traumie, to mogliby być oskarżeni z art. 269d - Kto rozpowszechnia, również w internecie, twierdzenia, nieznajdujące oparcia w aktualnym stanie wiedzy ani badaniach naukowych, o przebiegu lub konsekwencjach medycznych stosowania antykoncepcji lub zabiegów przerywania ciąży, mające na celu odwiedzenie od jej stosowania lub od wykonania lub poddania się zabiegowi, bądź też napiętnowanie osób, które go wykonały lub się mu poddały, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2".

Zgłoś
::19.07.2018 o 18:38

Mnie to przekonuje.

Zgłoś
Ordo Heretico Degeneratio19.07.2018 o 18:26

@Mad, zgadzam się, że aborcja zdrowego płodu jest tragedią, niemniej jednak jestem świadomy, że często do tej tragedii prowadzi cały splot niesczęśliwych sytuacji, o których nawet nie mamy pojęcia, między innymi brak odpowiedniej edukacji seksualnej w szkołach, problemy z dostępem do środków antykoncepcyjnych, różne uwarunkowania społeczno ekonomiczne itp, to nie jest takie proste. Tak czy inaczej wszystko sprowadza się do tego, że tylko kobieta, która nosi dany płód ma prawo decydować czy chce rodzic czy nie, wszelkie pozostałe sytuacje to naruszanie wolnośći i właśnie eugenika.

Zgłoś
Czy nie?19.07.2018 o 18:23

@Ordo Heretico Degeneratio :: O ile kler nie ma tutaj nic do gadania, to jednak wydaje mi się że tzw. normy społeczne są tutaj istotne a zadaniem polityków jest zapisanie tych norm w prawie.

Zgłoś
mad19.07.2018 o 17:48

Ja nie oceniam kobiet, które dokonują aborcji płodów z ciężkimi wadami genetycznymi. Faktycznie, nie mam takiego moralnego prawa i państwo pewnie też nie ma, bo nie zapewnia kobietom odpowiedniej opieki, tylko bezpłatny dostęp do aborcji eugenicznej, czego przykładem jest szpital w Oleśnicy. Ja cały czas mówię o aborcji zdrowych płodów, a aborcji nie nazywam grzechem tylko złem.

Zgłoś
Ordo Heretico Degeneratio19.07.2018 o 17:33

@Mad, super, tylko pozwól, że wolni ludzie bedą sami decydować o sobie a nie kler lub politycy będą to za nich robić pod płaszczykiem walki o moralność. Jak jesteś taki pro life, proszę adoptuj chore dziecko z ciężkimi wadami genetycznymi i się nim opiekuj, nikt ci nie zabrania, prawda?

Zgłoś
mad19.07.2018 o 17:19

Janie Musiał, czy aborcja zdrowego płodu jest czymś złym, czy kobieta powinna mieć choć niewielkie wyrzuty sumienia? Czy jeśli tych wyrzutów nie ma, a wręcz jest z tego dumna i szczęśliwa, to jest kobietą wyzwoloną, mądrą? Czy w ogóle mamy jeszcze prawo mówić głośno, że aborcja jest złem? Amnesty International: "Brak dostępu do możliwości przerwania ciąży prowadzi do naruszeń praw człowieka kobiet w ciąży". Już nie tylko zakaz aborcji jest naruszeniem praw człowieka, ale nawet brak bezpłatnego dostępu do możliwości przerywania ciąży !! Jeśli jestem temu przeciwny, to znaczy, że nie szanuję kobiet i ograniczam ich prawa? Panie Janie Musiał, tu nie o waszą mądrość i wiedzę chodzi, a o moralność, inaczej tą moralność postrzegamy. Dla mnie aborcja jest złem i mam prawo tak uważać, a pan ze mną się nie zgodzić, mamy prawo myśleć inaczej.

Zgłoś
... ... ... 19.07.2018 o 17:15

Co na to pani Monika Lipiec?

Zgłoś
Jan Musiał (nauczyciel)19.07.2018 o 16:21

Niesamowicie mądry wpis pana Kalecińskiego. Olbrzymia dawka wiedzy, o której tu nikt nie jest w stanie dyskutować. Coś próbował zw-kowalski, ale to tylko draśnięcie problemu. Było też dotknięcie drobnej kwestii, tzn. głoszonych haseł przez tzw. wyzwolone kobiety. Tekst Pana Kalecińskiego dotyczy parszywej działalności Kościoła katolickiego. Przeciętnie inteligentny człowiek powinien pojąć główną myśl Pana Edmunda. I o tym ewentualnie dyskutować. Bardzo obrazowo przedstawione polskie społeczeństwo, niestety zniewolone mentalnie kościelną indoktrynacją (od zapłodnienia aż do naturalnej śmierci) nie chwyta intelektualnie tego co wyprawia Kościół kat. Mnie wydaje się, że tekst pana Edmunda winien być przestrogą, szczególnie dla tych, którzy mogą jeszcze samodzielnie myśleć. W dużym mieście, w którym mieszkam, ludzie są lepiej wykształceni. Młodzi o wiele bardziej merytorycznie odnoszą się do tego rodzaju tekstów, takiego Autora zaprosiliby na dyskusję, choćby kawiarnianą. Czy u Was to możliwe, nie wiem. Ale przynajmniej nie pomiatajcie sobą...

Zgłoś
reklama
Ostatnio dodane
Nie żyje Max, owczarek zabrany księdzu
wczoraj/ Aktualności
Wiosenne sprzątanie w Boguszycach
wczoraj/ Aktualności
Turniej brydża w BiFK-u
wczoraj/ Sport
Bajkstajlowy Początek Wiosny
wczoraj/ Sport
Dodatkowy oddział żłobkowy w gminie?
wczoraj/ Aktualności
Zobacz więcej
reklama
Obserwuj nas
reklama
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2019. @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube