reklama
reklama
Oleśnica - MojaOlesnica.pl. Aktualności z Oleśnicy i okolic.
Dziś jest wtorek, 23 października. Imieniny Marleny, Seweryna, Odylii.
reklama
reklama
reklama
Zgłaszanie nadużycia w komentarzu
Komentarz

Moim zdaniem lekko przesadzacie z tym żwirkiem. Jakie zagrożenie. To technologia stoswana na całym świecie. W Szwecji gdzie służby drogowe przy gołoledzi wysypują tzw grys po stopieniu śniegu jest tego multum i nie stanowi zagrożenia. Faktem jest, ze w Szwecji mozna miec popekane szyby w aucie. Na przeglądzie diagnosta jedynie przykłada kartke papieru formatu ok. A4 i sprawdza jaką widoczność ma kierowca. Tu jak zmieniają asfalt na drogach krajowych to potrafimy jeździc przez ponad pół roku po samym tłuczeniu. Maszyny układają odpowiednie warstwy które później są ubijane kołami aut. I dopiero po pewnym czasie kładą asfalt. Z mojej wsi mam krótszą droge do powiatu przez lasy. Sam szuter jakieś 20 km i jeździmy ok 80 km na godzinę. Po zimie gdzie od listopada do marca wszystko jest zamarzniete drogi niższej kategorii są popękane lub mają zapadniecia. Wtedy służby komunalne jadą i ala pistoletem napawają pekniecia grysem otoczonym asfaltem. Posypują żwirkiem i to wystarcza do czasu gdy droga nie pójdzie do remontu. Inaczej tego nie da się zrobić. Tylko, ze tu drogowcy każde miejsce w którym jest uskok czy mała dziura od razu oznaczają koziołkami. Ich działanie nie ogranicza sie do postawienia ograniczenia prędkości. Prędkośc pozostaje taka sama tylko wskazywane są miejsca gdzie może autem "tąpnąć".

Podpis: zw-kowalski
Dodano: 2018-05-15 10:14:40
Powód

PW Media © 2009-2018
@:
Nawigacja
- Kontakt z redakcją
- Reklama na portalu MojaOlesnica.pl
- Regulamin
- Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach
społecznościowych
Facebook Instagram YouTube Twitter